“Diario de Noticias” twierdzi, że użycie siły podczas katalońskiego referendum było nieuzasadnione i wzmocni tylko opozycyjną Hiszpańską Socjalistyczną Partię Robotniczą (PSOE). Gazeta odnotowuje, że pomimo wcześniejszego solidaryzowania się z twardą postawą prawicowego rządu Rajoya wobec separatystów socjaliści zaczynają powoli przechodzić do opozycji wobec premiera.

“Przewodniczący socjalistów w Katalonii skrytykował użycie przez Madryt sił policyjnych wobec uczestników referendum. PSOE nigdy też nie przestało rozmawiać z katalońskimi separatystami i jest dziś zdolne do podtrzymania tego dialogu” - zauważa lizboński dziennik.

Zdaniem komentatorów “Diario de Noticias” niedzielne referendum może być punktem wyjścia do negocjacji pomiędzy Madrytem a Barceloną w sprawie organizacji legalnego plebiscytu, który prędzej czy później “położy kres absurdalnej dwuwładzy w Katalonii”.

“Publico”, jeden z najbardziej opiniotwórczych dzienników Portugalii pisze, że wbrew zapowiedziom władz w Madrycie użycie siły przez hiszpańską policję i Gwardię Cywilną nie było proporcjonalne do zagrożenia. Gazeta uważa, że konfrontacji pomiędzy wysłanymi przed Madryt siłami porządkowymi a głosującymi Katalończykami można było uniknąć.

Komentatorzy stołecznej gazety twierdzą, że Hiszpania na własne życzenie oddala się od Katalonii za sprawą uporu premiera Mariano Rajoya, który unika konstruktywnego dialogu z autonomicznym katalońskim rządem Carlesa Puigdemonta i “rozmawia z pozycji siły”.

“Referendum, choć było nielegalne, wygrali Katalończycy. Zwyciężyli swoją mobilizacją i determinacją. Wygrali symbolami, takimi jak długie kolejki do lokali wyborczych, pomimo gróźb, interwencji policyjnych i zakazów sądowych. Do ich sukcesu przyczyniła się też lokalna policja, która swoją biernością wsparła organizację plebiscytu. Niedziela pokazała, że Madryt nie sprawuje już kontroli nad Katalonią” - ocenił lizboński dziennik.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)