Tzw. karuzela podatkowa i oszustwa związane z VAT powodują kłopoty uczciwych przedsiębiorców w wielu branżach, a budżety państw pozbawiają miliardowych wpływów. Jest to duży problem także w Polsce.

Obecnie towary sprzedawane między przedsiębiorstwami w tym samym kraju są obłożone podatkiem VAT, jednak towary sprzedawane transgranicznie między firmami już nie - podatek jest wtedy pobierany w kraju nabywcy towaru. Ta różnica powoduje, że przestępcy tworzą tzw. karuzele VAT-owskie, czyli sieci kilku czy kilkunastu firm pozorujących transakcje handlowe między sobą. Nieuczciwe firmy mogą kupować towary w innym kraju - bez VAT - i sprzedawać je we własnym kraju wraz z VAT-em. Takie firmy nie przekazują podatku administracji skarbowej, a następnie często likwidują działalność. Pozorując transakcje, karuzele podatkowe mogą też wyłudzać zwrot podatku VAT. Tym procederem w UE zajmują się zorganizowane grupy przestępcze.

KE chce to ukrócić. Zakłada, że transakcja będzie nadal opodatkowana według stawek państwa przeznaczenia, jednak podatek będzie pobierany przez kraj, z którego wysyłany jest towar. Następnie ten podatek będzie przekazywany do kraju, w którym towar został kupiony. System ma się opierać na zaufaniu między państwami. Propozycja ma wejść w życie w 2022 roku. KE szacuje, że dzięki niej transgraniczne oszustwa podatkowe zostaną zmniejszone o 80 proc., a więc o 40 mld euro rocznie.

"Dzisiaj proponujemy odnowienie obecnego systemu VAT, który został ustanowiony tymczasowo ćwierć wieku temu. Potrzebujemy systemu, który pozwoli nam lepiej walczyć z transgranicznymi oszustwami związanymi z podatkiem VAT" - powiedział w środę wiceszef KE Valdis Dombrovskis.

Reklama

Obecny system VAT dla handlu międzygranicznego istnieje od 1993 r. Początkowo został pomyślany jako przejściowy, jednak brak porozumienia miedzy państwami powodował, że trudno było go zreformować. Dlatego nie jest pozbawiony luk, które wykorzystują oszuści.

"Przestępcy i prawdopodobnie terroryści zbyt długo wykorzystują te luki, oszukując na 50 miliardów euro rocznie. Ten anachroniczny system oparty na granicach narodowych musi się skończyć. Dzisiejsza propozycja ma zmniejszyć transgraniczne oszustwa związane z VAT o około 80 proc. Jednocześnie ułatwi to firmom handel wewnątrz UE, ograniczy biurokrację i uprości procedury związane z podatkiem VAT. Krótko mówiąc: to dobra wiadomość dla biznesu, konsumentów i budżetów krajowych, a złe wieści dla oszustów" - powiedział w środę na konferencji Pierre Moscovici, unijny komisarz ds. ekonomicznych i finansowych.

KE podkreśla, że aby umożliwić administracji podatkowej i przedsiębiorstwom płynne przejście do nowego systemu, w pierwszym kroku nowe prawo będzie obejmowało wyłącznie transakcje dotyczące towarów. KE podkreśla, że nowy system poboru podatków i ich transferu ma być dla krajów i firm wyjątkowo prosty i działać online. KE podkreśla, że podobny system działa już dziś, w odniesieniu do e-usług.

Markus Beyrer, dyrektor generalny BusinessEurope, europejskiej organizacji zrzeszającej przedsiębiorców, powiedział, że jest zadowolony z propozycji KE. "Uproszczony system poboru VAT może pozytywnie oddziaływać na handel wewnątrz UE, na wzrost gospodarczy i ograniczyć oszustwa podatkowe oraz uchylanie się od płacenia podatków" - zaznaczył.

Propozycja KE trafi teraz do konsultacji z Parlamentem Europejskim i krajami członkowskimi. Żeby mogła wejść w życie, będzie wymagała jednomyślnej zgody wszystkich krajów UE.

Najatrakcyjniejszymi produktami dla oszustów zajmujących się wyłudzeniami i niepłaceniem VAT są te o wysokiej wartości i niewielkich rozmiarach, na przykład telefony komórkowe lub chipy komputerowe, które generują ogromne kwoty podatku w niewielkiej liczbie transakcji w krótkim czasie.

>>> Czytaj też: Dalszy ciąg podatkowej krucjaty KE. Amazon ma zapłacić 250 mln euro