"W IV kw. można oczekiwać dalszego wzrostu przeciętnej płacy. Podwyżki są efektem zarówno rosnących nacisków ze strony pracowników, jak i skutkiem wyższych obrotów i zysków, czyli dobrej sytuacji finansowej firm. Jednak w ocenie przedsiębiorstw wzrost wydajności coraz częściej nie nadąża za wzrostem wynagrodzeń" - czytamy w raporcie "Szybki Monitoring NBP - analiza sektora przedsiębiorstw."

Bank zwraca uwagę, że coraz większe problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, o czym coraz częściej informują przedsiębiorcy, mogą być czynnikiem coraz silniej wpływającym na osłabianie wzrostu wydajności pracy.

Ponadto tendencja wzrostowa wynagrodzeń może być skutkiem rosnącej presji na wzrost wynagrodzeń ze strony pracowników, przy malejącym bezrobociu i rosnących problemach kadrowych.

"W grupie firm, w których takich nacisków nie rejestruje się częstość podwyżek płac jest niska i niewiele się zmienia w ostatnich latach. Naciski te nasiliły się w większości branż, a najsilniejsze są w budownictwie" - podano w materiale.

Według NBP, prognozy zatrudnienia są bliskie rekordowym planom z przełomu lat 2007/2008.

"Wzrost zatrudnienia przewidują nie tylko przedsiębiorstwa silne, w dobrej kondycji, oczekujące poprawy sytuacji czy wzrostu popytu, ale też - w mniejszym stopniu - firmy przewidujące stabilną sytuację w najbliższej przyszłości. Zatrudnienie tradycyjnie będzie najszybciej wzrastać w dużych firmach, a zwłaszcza w największych (2000 i więcej pracowników), gdzie prognozy utrzymują się nadal w pobliżu historycznego maksimum. Dynamika zatrudnienia będzie wysoka w większości branż –- zarówno w przetwórstwie przemysłowym, w transporcie, w handlu, w pozostałych usługach, jak i w budownictwie" - czytamy także.

Spadek zatrudnienia przewidują przedsiębiorstwa z sektorów energetyki i górnictwa.

Bank centralny podkreślił, że problemy ze znalezieniem pracowników, w szczególności o odpowiednich kwalifikacjach są wymieniane przez przedsiębiorstwa jako jedne z najważniejszych barier rozwoju.

"Należą one obecnie, wraz ze zmieniającym się otoczeniem prawnym, do najważniejszych barier rozwoju przedsiębiorstw. Rosnące trudności kadrowe wynikają nie tylko z wysokiego popytu na pracę, ale i z ograniczeń podaży pracy. Przedsiębiorstwa informują o problemach ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników oraz o nieobsadzonych stanowiskach pracy. Problemy z zapełnieniem wakatów oraz trudności ze znalezieniem osób o odpowiednich kompetencjach zgłaszane są już w ok. połowie firm. Trudności te odczuwane są szczególnie dotkliwie w przemyśle przetwórczym i transporcie (ponad połowa firm ma nieobsadzone stanowiska)" - czytamy również.

We wrześniu 2017 r. w Szybkim Monitoringu NBP wzięło udział 2483 podmioty wybranych z terenu całego kraju. Były to przedsiębiorstwa z sektora niefinansowego reprezentujące wszystkie sekcje PKD poza rolnictwem, leśnictwem i rybołówstwem, oba sektory własności, przedsiębiorstwa z sektora MSP oraz duże jednostki. 

>>> Czytaj też: Kto to jest lekarz rezydent, ile zarabia i jak wygląda jego praca?