O sporządzeniu przez parlamentarzystów "czarnej listy" potencjalnie niepożądanych w Rosji mediów poinformował Andriej Klimow. Jest on szefem działającej w Radzie Federacji komisji ds. ochrony suwerenności i zapobiegania ingerencji w sprawy wewnętrzne Rosji. Komisja umieściła na swojej liście nie więcej niż pięć instytucji, wśród nich telewizję CNN i rozgłośnie: Głos Ameryki i Radio Swoboda (rosyjską redakcję Radia Wolna Europa/Radia Swoboda).

Inny parlamentarzysta zasiadający w komisji Oleg Morozow powiedział, że w wykazie znalazły się media, które "otrzymują pieniądze z zagranicy" i "ingerują w rosyjską politykę wewnętrzną". Morozow dodał, że parlamentarzyści oparli swą "czarną listę" na rekomendacjach ministerstwa sprawiedliwości i MSZ Rosji, a także państwowego regulatora Roskomnadzor i prokuratury generalnej.

Źródło w jednym z wymienionych mediów, Głosie Ameryki, w rozmowie z portalem RBK podkreśliło, że o umieszczeniu mediów na "czarnej liście" mówi się już od dawna.

Parlamentarzyści uważają, że wobec wymienionych przez nich mediów władze Rosji zastosują takie same kroki, jakie zostaną ewentualnie podjęte w USA wobec mediów wspieranych przez władze rosyjskie - telewizji RT i radia Sputnik. O tym, że na restrykcje wobec jej mediów w USA Rosja odpowie Amerykanom identycznymi posunięciami, mówili wcześniej przedstawiciele MSZ Rosji. Nie wymieniali przy tym konkretnych środków masowego przekazu.

Parlamentarzyści nie wyjaśnili, czy będą pracować nad konkretnymi ustawami dotyczącymi ograniczenia działalności na terytorium Rosji mediów z kapitałem zagranicznym. MSZ Rosji wcześniej powoływał się na istniejące już przepisy, mówiące o tym, że Rosja ma prawo zastosować restrykcje wobec mediów tego kraju, na którego terenie ograniczana jest działalność mediów rosyjskich.

W Rosji oficjalnie przez Rokomnadzor jest zarejestrowana stacja CNN International. Obecnie dystrybutorem kanałów CNN w Rosji jest spółka Media Alliance, w której 80 proc. udziałów ma rosyjski holding NMG (Nacjonalnaja Media Gruppa), a 20 proc. - amerykańska Discovery Communications.

Radio Swoboda jest finansowane przez Kongres USA. Podobnie jak Głos Ameryki, rozgłośnia nie ma oficjalnej rejestracji w Rosji. Radio Swoboda nadaje programy z Litwy na falach średnich przez ponad osiem godzin dziennie. Oglądalność w Rosji portalu Radia Swoboda, svoboda.org, to od 42 tys. do 109 tys. osób dziennie. Natomiast oglądalność portalu Głosu Ameryki, Golos-ameriki.org, jest na tyle mała, że nie jest możliwe podanie dokładnych danych.

Szefowa telewizji RT Margarita Simonjan powiedziała pod koniec września, że resort sprawiedliwości USA zażądał od RT America, by stacja zadeklarowała się do 17 października jako tzw. zagraniczny agent. Amerykańska ustawa "O rejestracji przedstawicieli obcych rządów" (Foreign Agents Registration Act - FARA) przyjęta została w 1938 roku i zobowiązuje osoby bądź organizacje reprezentujące lub zabiegające o interesy obcych rządów do zarejestrowania się w resorcie sprawiedliwości. Obecnie takich zarejestrowanych osób i organizacji jest około 2 tysięcy i są to głównie lobbyści, którzy zabiegają w Kongresie, Białym Domu i w różnych resortach bądź agencjach rządu federalnego o interesy obcych państw.

Właśnie na FARA powoływały się władze rosyjskie, przyjmując w roku 2012 krytykowaną ustawę, dotyczącą działających w kraju organizacji pozarządowych, które otrzymują granty z zagranicy i uczestniczą w życiu politycznym.

>>> Czytaj też: Rosja znów dziękuje obcemu kapitałowi. Tym razem w internecie