Z badań Providenta wynika, że 60 proc. osób poniżej 25. roku życia nie ma jeszcze żadnych doświadczeń zawodowych, ale jednocześnie prawie 40 proc. twierdzi, że praca na swoim jest atrakcyjniejsza niż etat. Z raportu „Global Entrepreneurship Monitor” wynika, że co czwarty start-up prowadzi osoba, która nie ukończyła 25 lat. Mamy zatem do czynienia z dużą zmianą społeczną, gdyż do tej pory to stabilna praca na etacie była synonimem bezpieczeństwa i pomagała wyznaczać zawodowe cele.

Porównując naszych rodaków do mieszkańców innych krajów, okazuje się, że – przynajmniej na poziomie deklaracji – jesteśmy bardziej przedsiębiorczy niż przedstawiciele innych narodów. Z raportu „Global Entrepreneurship Monitor Polska 2017” przygotowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości wynika, że 21 proc. dorosłych Polaków deklaruje chęć założenia firmy w ciągu najbliższych trzech lat, podczas gdy średnia dla Europy wynosi 12 proc. To duże wyzwanie dla polskiej gospodarki i rynku pracy. Jeśli w najbliższej przyszłości czeka nas wysyp nowych firm, pojawia się pytanie, ile z nich ma realne szanse na przetrwanie. Z drugiej strony mamy rekordowo niskie poziomy bezrobocia, pracodawcy mierzą się z problemem pozyskiwania kadr, a na rynek pracy wkracza nowe, wymagające pokolenie.

Łatwo zacząć, trudniej przetrwać

Nowe firmy wyrastają w Polsce jak grzyby po deszczu, ale niestety wiele z nich równie szybko znika – w 2016 r. zostało zarejestrowanych 349 tys. nowych podmiotów, a 294 tys. zostało wyrejestrowanych. 30 proc. nowo powstałych firm znika z rynku już w ciągu pierwszych 12 miesięcy.

Podstawowym błędem, jaki popełniają początkujący przedsiębiorcy, jest brak przygotowania na realia prowadzenia biznesu, w tym często brak doświadczenia w obszarach, które decydują o sukcesie firmy. W Polsce 96 proc. wszystkich przedsiębiorstw stanowią małe firmy, nierzadko jednoosobowe. A to oznacza, że ich właściciele muszą łączyć kompetencje specjalistów z różnych dziedzin i funkcjonować jak dobrze prosperująca korporacja. Paradoksalnie, bo własna firma dla wielu osób jest właśnie ucieczką przed korporacją. Badania pokazują, że dla ponad połowy Polaków największą zaletą prowadzenia własnej firmy jest brak szefa i niezależność. Dopiero na dalszych pozycjach są wyższe zarobki czy możliwość realizacji własnych pomysłów.

Tymczasem mały i duży biznes są dziś dla siebie naturalnymi partnerami. Duże firmy chętnie korzystają z usług mniejszych, które często proponują rozwojowe, nowatorskie rozwiązania oraz wnoszą nowe kompetencje. Jednak u podstaw udanej współpracy leży też wiele prozaicznych elementów, takich jak dobra komunikacja, terminowość, właściwe zarządzanie: projektem, czasem, a także zespołem. Tylko połączenie ich wszystkich może zapewnić firmie długofalowy sukces. Ważne są też cierpliwość i zaplecze finansowe. Zyski z pracy na własny rachunek nie są tak pewne, jak w przypadku etatu. A wręcz przeciwnie, 70 proc. firm w pierwszym roku musi dokładać do działalności albo w najlepszym wypadku wychodzi na zero.

Wyzwanie dla pracodawców

Przedsiębiorczość młodych oczywiście cieszy, zwłaszcza w obszarze innowacji. Jest też jednak druga strona medalu – pracodawcy, dla których młode pokolenie stanowi obecnie nie lada wyzwanie. Czym ich przyciągnąć i jak zdobyć ich lojalność? Z naszych doświadczeń – nie tylko w Polsce, ale w skali międzynarodowej – wynika, że nie należy trzymać się utartych lata temu ścieżek w podejściu do pracowników, ale wsłuchiwać się w ich potrzeby. Korporacje na całym świecie odchodzą od hierarchicznych struktur na rzecz budowania zespołów, gdyż taki model lepiej się sprawdza, zwłaszcza w pracy z młodszym pokoleniem. Coraz popularniejsze stają się telepraca, elastyczne godziny pracy oraz work-life balance, co jest bardzo cenione przez pracowników. Takie podejście wymaga jednak od pracodawców wykazania się większym zaufaniem do nich. Pracodawcy powinni mieć przy tym świadomość, że nieznajomość oczekiwań pracowników lub nieprzywiązywanie wagi do ich potrzeb może skutkować utratą najlepszych i najbardziej zaangażowanych z nich. A pozyskanie nowych kadr może być jeszcze trudniejsze.

Coraz większe znaczenie ma także społeczne oblicze biznesu. Dlatego pracodawca, który chce z sukcesem pozyskiwać coraz bardziej wymagających specjalistów, powinien zadbać o to, by jego firma reprezentowała wartości, z którymi pracownicy będą się identyfikować i które będą budowały ich lojalność i zaangażowanie. Coraz bardziej pożądanymi pracodawcami są firmy odpowiedzialne społecznie, które oferują uczciwe warunki pracy, odprowadzają podatki w kraju, w którym działają, prowadzą swój biznes w sposób zrównoważony i transparentny, a także są wrażliwe społecznie, angażują środki w pomoc słabszym i dają pracownikom możliwość włączenia się w akcje pomocowe, np. poprzez wolontariat pracowniczy. ⒸⓅ

>>> Polecamy: Kto jest i kto będzie najbardziej poszukiwany na rynku pracy