Zgodnie z nowymi przepisami konopie mogą być wykorzystywane do sporządzenia leków recepturowych w aptece. Sporządzenie takiego preparatu mogą ordynować lekarze, ale leki te nie będą refundowane.

Surowiec do sporządzenia leku (np. susz) firmy farmaceutyczne będą sprowadzały z zagranicy. Jednak pierwsze takie leki recepturowe pojawią się w aptekach dopiero po zarejestrowaniu i dopuszczeniu do obrotu surowca farmaceutycznego przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Naczelna Izba Aptekarska zapewnia, że farmaceuci są przygotowani do sporządzania leków recepturowych zawierających marihuanę, będą też mogli uczestniczyć w specjalnych szkoleniach. "Biorąc pod uwagę, że w Polsce jest blisko 15 tys. aptek, zdecydowana większość z nich jest uprawniona do wykonywania leków recepturowych (ok. 90 proc.)" - informuje rzecznik NIA Tomasz Leleno.

"Szacuje się, że osób czekających na terapie marihuaną medyczną może być nawet około 300 tysięcy. Medyczna marihuana wzmacnia działanie anandamidu, związku, który działa na komórki mózgu przeciwbólowo i uspokajająco, pobudza apetyt, przeciwdziała nudnościom i wymiotom, a także obniża ciśnienie śródgałkowe" - informuje NIA.

Dzięki nowym przepisom pacjenci mają mieć ułatwiony dostęp do bezpiecznej terapii w leczeniu objawów niektórych chorób, m.in. przewlekłego bólu, nudności i wymiotów wywołanych chemioterapią, spastyczności w stwardnieniu rozsianym oraz lekoopornej padaczki.

"Zdaniem ekspertów 1 gram medycznej marihuany kosztować będzie ok. 50-60 zł, a koszt miesięcznej terapii to ok. 2 tys. zł" - wskazuje NIA.

Początkowo projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, przygotowany przez klub Kukiz'15, przewidywał, że pacjent będzie mógł sam, po uzyskaniu zezwolenia, uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii. Planowano, że otrzymywaliby je pacjenci lub ich opiekunowie prawni, a także np. organizacje społeczne.

Podczas prac nad nowymi przepisami resort zdrowia zapowiadał, że będzie się przyglądał, jakie jest zapotrzebowanie na susz. Także członkowie sejmowej komisji zdrowia zapewniali, że będzie ona przyglądać się funkcjonowaniu ustawy i nie wykluczali w przyszłości jej nowelizacji.

>>> Czytaj też: Rezydenci: "Prosiliśmy polityków opozycji, by nie przychodzili na nasz protest. Nie chcieliśmy upolitycznienia"