Samolot – tak jak pozostałe dwie maszyny tego typu – ma być fabrycznie nowy. Umowę na dostawę trzech specjalnie wyposażonych - dwóch nowych i jednego używanego - samolotów Boeing 737-800NG w konfiguracji BBJ2 (Boeing Business Jet) podpisały 31 marca MON i amerykański koncern Boeing. Wartość kontraktu to 523 mln dolarów - 2,066 mld zł netto, a z podatkiem ponad 2,5 mld zł. Jako pierwszy, w listopadzie br. miał zostać dostarczony używany samolot pasażerski, przystosowany do przewozu 132 osób. Przewidywano, że do standardu VIP zostanie przerobiony później. Pozostałe dwie nowe maszyny, przewidziane do przewozu po 65 pasażerów, mają być dostarczone jesienią 2020 r. W październiku, po renegocjacjach ustalono, że dostawy obejmą trzy nowe maszyny.

Procedurę, która doprowadziła do podpisania umowy na samoloty średniej wielkości do transportu osób na najwyższych stanowiskach w państwie, Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął 10 marca. Zamówienie zostało udzielone z wolnej ręki, negocjacje prowadzono tylko z Boeingiem. Wcześniej IU unieważnił poprzednie postępowanie na samoloty, uznając, że złożone w nim oferty są za drogie i zawierają błędy formalne. Złożone oferty miały wartość ok. 3,44 mld zł i ok. 2,66 mld zł.

Dzień po unieważnieniu Inspektorat przystąpił do rozmów w trybie z wolnej ręki. Decyzję oprotestowały trzy firmy, w tym jedna, która uczestniczyła w poprzednim postępowaniu

Na początku kwietnia Krajowa Izba Odwoławcza zgodziła się na zawarcie umowy z wolnej ręki, stwierdzając zarazem, że procedura zastosowana przez MON naruszała przepisy. Wyrok KIO zaskarżyły MON, które nie zgadzało się ze stwierdzeniem o naruszeniu zasad zamówień publicznych, i brytyjska firma, specjalizująca się w dostawach samolotów dyspozycyjnych, która chciała unieważnienia umowy MON-Boeing.

Na początku lipca Sąd Okręgowy w Warszawie częściowo oddalił skargę MON i orzekł, że KIO miała rację, stwierdzając, że zawarcie odbyło się z naruszeniem prawa. Wyrok nie miał wpływu na wykonanie umowy, na co zgodziła się wcześniej także KIO

Sąd umorzył zarazem sprawę w części dotyczącej odwołania brytyjskiej firmy, która na etapie sądowym wycofała skargę.

W czerwcu i lipcu zostały dostarczone dwa 16-miejscowe transatlantyckie samoloty dla VIP – Gulfstream G550. Wartość tamtego kontraktu, podpisanego w listopadzie 2016 r., to ok. 440,5 mln zł netto, a z podatkiem ponad 538 mln zł. Oprócz samolotów umowa przewiduje dostarczenie pakietu logistycznego, dokumentacji technicznej, szkolenie pilotów i personelu naziemnego oraz wsparcie eksploatacji.

Po katastrofie smoleńskiej i rozformowaniu 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego wojsko wykonywało przeloty z VIP śmigłowcami należącymi do 1. Bazy LTR, która zastąpiła specpułk, oraz samolotami transportowymi, wykorzystywanymi m. in. w rejonach, dokąd niemożliwe są loty cywilne. Transport na większe odległości odbywa się czarterowanymi od PLL LOT pasażerskimi samolotami Embraer 175. Pierwsze loty nowo dostarczonym Gulfstreamem są przewidziane jeszcze na ten rok.

>>> Czytaj też:  MON: Przekopanie Mierzei Wiślanej jest niezbędne dla bezpieczeństwa państwa