Zgodnie z projektem, Biuro będzie podlegało bezpośrednio szefowi MSWiA. Będzie liczyć kilkudziesięciu funkcjonariuszy i pracowników cywilnych. Ma się zajmować nieprawidłowościami w pracy służb podległych MSWiA - czyli policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej oraz Biura Ochrony Rządu.

W trakcie debaty posłowie opozycji, oprócz wniosków o odrzucenie, zgłosili poprawki do projektu. Ten ponownie trafi do komisji administracji i spraw wewnętrznych, która poprawki ma rozpatrzyć w czwartek rano.

"Służby muszą działać w sposób przejrzysty, a minister odpowiedzialny za nadzór nad nimi musi mieć mechanizmy realnego nadzoru, a nie teoretycznego. Dotąd nadzór jest iluzoryczny i - w znacznej mierze - teoretyczny. Przygotowany przez rząd projekt ustawy dąży do urzeczywistnienia cywilnego nadzoru nad umundurowanymi służbami porządku publicznego, wręcz ustanawia wreszcie cywilny nadzór nad służbami" - mówił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński.

Wiceszef MSWiA ocenił, że jest to pierwsze od wielu lat systemowe podejście do kwestii sprawowania przez ministra nadzoru nad służbami mundurowymi. "Funkcjonariusze muszą cechować się najwyższymi standardami moralnymi i etycznymi, które stanowią fundament zaufania społeczeństwa do instytucji państwa" - powiedział Zieliński.

Jego zdaniem, projektowane rozwiązania zmierzają przede wszystkim do eliminowania ze służb osób, które "podważają zaufanie społeczne poprzez swoje niewłaściwe postępowanie, zachowanie, działania niezgodne ze standardami i przepisami prawa".

Projekt popiera PiS. "Po tylu latach nieudolnych rządów naszych poprzedników musimy rozwiązać problem braku przepisów tworzących niezbędne mechanizmy wzmacniające instrumenty ministra nad nadzorowanymi służbami. Naszym zdaniem, polityczna odpowiedzialność ministra za działania podległych mu służb musi opierać się na realnych i możliwych do egzekwowania kompetencjach" - powiedziała posłanka Marta Kubiak (PiS). Dodała, że projekt ma wprowadzić "nową jakość w nadzorze nad służbami".

Przeciwne projektowi jest PSL. "Obsadzanie stanowisk oficerskich odbywać się będzie według uznania i prawdopodobnie z klucza politycznego. To jest prawdziwa intencja zmiany ustawy, a nie walka z patologiami i poprawa bezpieczeństwa obywateli. Klub PSL będzie głosował przeciwko temu projektowi. Nigdy nie damy zgody na patologiczne rozwiązania" - powiedział Zbigniew Sosnowski.

Krytycznie projekt ocenił poseł Nowoczesnej Mirosław Suchoń i złożył wniosek o jego odrzucenie. "Minister chce sobie nadać dodatkowe uprawnienia, które nie wynikają ani z systemu, ani z dotychczasowych rozporządzeń premiera. Tym projektem PiS chce powołać nową służbę specjalną. Po co wam nowa służba specjalna?" - pytał Suchoń. Inny poseł tego klubu Jerzy Meysztowicz powiedział, że ma szereg zastrzeżeń do proponowanych rozwiązań. "Ta ustawa powinna się znaleźć w koszu" - ocenił.

Wniosek o odrzucenie projektu złożył także poseł PO Marek Wójcik. Jak mówił, projekt przyznaje ministrowi prawo nadzoru nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi służb mundurowych. "W ręce ministra będą wpadały nie tylko protokoły z podsłuchów, lecz także dane agentów policji czy osób, które były policyjnymi źródłami informacji" - powiedział Wójcik.

Z kolei poseł Kukiz'15 Bartosz Józwiak oświadczył, że jego klub decyzje w sprawie tego, jak głosować, podejmie w czwartek. Jak wskazał, projekt zakłada, że BNW będzie podlegało bezpośrednio szefowi MSWiA. W związku z tym - jak mówił - to, jak będą stosowane uprawnienia, będzie zależeć od osoby, która w danym momencie będzie piastować stanowisko szefa MSWiA.

"Bylibyśmy w stanie poprzeć ten projekt, ale, panie ministrze, bez obrazy, mamy wątpliwości, czy to pana osoba jest tą, która daje gwarancje stosowania w sposób prawidłowy tej ustawy" - powiedział Jóźwiak, zwracając się do wiceministra Zielińskiego. "Te wątpliwości u nas pozostają i z tego powodu decyzję, jak będziemy głosowali, podejmiemy w czwartek" - dodał.

Projekt zmian w Ustawie o niektórych uprawnieniach pracowników urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz funkcjonariuszy i pracowników urzędów nadzorowanych przez tego ministra został przyjęty przez rząd w lipcu.

Do zadań BNW będzie należeć weryfikowanie kandydatów na wyższe stanowiska w formacjach podległych MSWiA, m.in. komendantów i ich zastępców oraz dyrektorów i zastępców dyrektorów biur, a także kandydatów na stopnie generalskie.

Biuro ma analizować i oceniać czynności operacyjno-rozpoznawcze prowadzone w policji i Straży Granicznej. Weryfikacja ma przebiegać na podstawie danych zawartych w zbiorach, rejestrach, ewidencjach i bazach danych, również oznaczonych klauzulą tajności, oraz o informacje "będące w posiadaniu służb".

Inspektorzy Biura będą mieli m.in. prawo do legitymowania osób, ich obserwowania, nagrywania dźwięku i obrazu zdarzeń w miejscach publicznych, będą mogli się także posługiwać tzw. dokumentami legalizacyjnymi, pozyskiwać dane telekomunikacyjne, pocztowe i internetowe. Kontrolę nad uzyskiwaniem przez BNW tych danych będzie sprawować Sąd Okręgowy w Warszawie.

Projekt nie przewiduje likwidacji biur spraw wewnętrznych, które działają w komendach głównych policji i Straży Granicznej. BNW ma działać niezależnie od nich, na wyższym szczeblu - bezpośrednio przy ministrze spraw wewnętrznych i administracji.

Nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

>>> Czytaj też: Drastyczny spadek liczby spraw kierowanych do TK