Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że pod względem zarówno przepływów handlowych, jak i inwestycji, gospodarka Stanów Zjednoczonych najmniej powiązana jest z handlem zagranicznym w grupie badanych państw OECD.

Oznacza to, że USA potrzebują swoich partnerów zagranicznych mniej niż jakakolwiek inna zaawansowana gospodarka na świecie. Dzięki temu Biały Dom może mieć przewagę podczas potencjalnych rozmów ws. renegocjacji umów handlowych.

Z przedstawionych danych wynika, że "orientacja międzynarodowa" USA wynosiła w 2014 r. tylko 13 proc. produktu krajowego brutto. Wskaźnik ten, zaprezentowany po raz pierwszy, pokazuje dochód narodowy, który jest powiązany zarówno z eksportem, jak i z zyskami zagranicznych oddziałów spółek krajowych. 

Meksyk na gorszej pozycji negocjacyjnej niż USA

A co nowe spojrzenie na handel zagraniczny zmienia w przypadku np. Meksyku? Okazuje się, że dużo, bo stawia południowego sąsiada USA na gorszej pozycji negocjacyjnej. Szerszy pomiar handlu spycha bowiem Meksyk w dół rankingu (na szóste miejsce) partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych, za Japonię, Wielką Brytanię i Niemcy. Natomiast w przypadku, gdy pod uwagę brany był tylko eksport i import, Meksyk w 2014 r. był odpowiednio drugim i trzecim partnerem handlowym USA.