"Jeszcze przynajmniej przez rok nie wydaje mi się, żebyśmy byli w sytuacji, która pozwoli nam na podjęcie decyzji o podwyżce stóp procentowych" - powiedział Kropiwnicki.

Członek RPP jest zdania, że podwyżka stóp procentowych mogłaby spowolnić inwestycje.

"W środowisku wzrostu gospodarczego i przyspieszającej inflacji, polityka stóp procentowych może być efektywna w obu kierunkach: niższe stopy mogą zwiększyć dostępność do kredytu, a zacieśnianie polityki pieniężnej może podnieść koszt zapożyczania się, hamując tym samym inwestycje i konsumpcję" - powiedział.

Kropiwnicki zaznaczył, że polityka stóp procentowych "staje się potężnym instrumentem", co oznacza, że będzie on "bardzo ostrożny" przy podejmowaniu decyzji.

Zaznaczył, że jest zaskoczony, że żądania płacowe nie zintensyfikowały się po tym, jak rząd chwalił się nadwyżką budżetową i podkreślił, że CPI nie przekroczy poziomu 3,5 proc., bo presja inflacyjna pozostaje "umiarkowana". (PAP Biznes)