Leonardo: Decyzja zakupowa rządu to manifest polityczny słyszany w całym świecie



Jasionka, 21.11.2017 (ISBnews) - Władze powinny wspierać polskich przedsiębiorców w promocji ich produktów na globalnych rynkach, tworząc pozytywny obraz marki "made in Poland", uważa wiceprezes Leonardo Helicopters - właściciela PZL-Świdnik - Krzysztof Krystowski. W jego opinii, przykład powinien iść z Polski, więc pierwszym krokiem musi być zmiana polityki zakupowej polskiego rządu i preferowanie tworzonych w naszym kraju produktów.

"Mimo, że PZL-Świdnik dopiero od 7 lat jest częścią włoskiej grupy, jest często postrzegany jako kapitał zagraniczny. Tymczasem zakłady od 60 lat funkcjonują w Polsce, zatrudniają rodzimych pracowników, a przede wszystkim płacą tutaj podatki" - powiedział Krystowski podczas Kongresu 590.

Jego zdaniem, w takiej sytuacji potrzebna jest pomoc państwa jako ambasadora marki i promotora polskiego czempiona. Jako wzór podał Wielką Brytanię, która kiedyś była mocno związana z Leonardo i dziś, gdy już takich związków nie ma, nadal promuje i wspiera przy każdej nadarzającej się okazji.

"W dziedzinie śmigłowców gramy absolutnie w światowej ekstraklasie, mamy także tak rozpoznawalne spółki jak Ursus czy Wielton. Należy więc w kolejnych krajach w Europie i na świecie budować przekonanie o jakości i innowacyjności polskich firm. Z pomocą państwa i jego służb dyplomatycznych, powinniśmy z tych puzzli zbudować na rynkach globalnych bardzo pozytywny i całościowy obraz całej polskiej gospodarki i polskich firm" - podkreślił.

Dzięki temu kolejni rodzimi eksporterzy będą mieli łatwiej, będą lepiej postrzegani na arenie międzynarodowej. To jednak nie wystarczy, pierwszym krokiem powinno być bowiem zbudowanie zaufania do polskich marek tu i teraz - w Polsce.

"Decyzja zakupowa władzy to manifest polityczny słyszany na całym świecie. Nie ma, według mojej wiedzy, takiego produktu w dziedzinie uzbrojenia czy transportu, który byłby powszechnie sprzedawany na świecie, jeśli wcześniej nie zamówiły go własne wojsko lub rząd" - wskazał Krystowski.

"Dla nas, jako PZL-Świdnik, w tym kontekście najważniejsza jest skoordynowana współpraca z Ministerstwem Obrony, dzięki której mamy sprawdzone i dostosowane do konkretnych potrzeb rozwiązania. W ślad za tym tworzymy wehikuł, który napędzi rozwój i innowacyjność, z których później skorzystają wszyscy, nie tylko wojsko" - podsumował Krystowski.

PZL-Świdnik to producent śmigłowców polskiej konstrukcji. Zatrudnia obecnie ok. 3 300 pracowników, w tym niemal 650 inżynierów i współpracuje z blisko 1 000 polskich przedsiębiorstw.

(ISBnews)