Udało się panu pogodzić wodę z ogniem. W książce „Kapitalizm. Historia krótkiego trwania” napisał pan, że zgodnie z tym, co wszyscy wkoło wieszczą, kapitalizm się kończy, ale jednocześnie ma się całkiem dobrze i będzie trwał.

Tak właśnie jest. Jedyną sensowną odpowiedzią na pytanie o kres kapitalizmu jest stwierdzenie, że kończy się i nie kończy równocześnie. Bo kapitalizm nie jest jednorodnym zjawiskiem, które zaistniało jedynie na Zachodzie i zostało przez ten Zachód wymyślone. Ja uważam, że kapitalizm powstawał w wielu miejscach, zanikał i odradzał się. W pewnym sensie jest tak stary jak sama ludzkość.

W takim razie co tu się właściwie kończy?

Porządek, który powstał około 1870 r., a którego sercem był świat anglosaski. Dwa lata temu Chiny prześcignęły Stany Zjednoczone jako największa gospodarka świata i symbolicznie możemy uznać ten statystyczny fenomen za cezurę. Dominacja Zachodu się skończyła.

>>> CAŁY WYWIAD W WEEKENDOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ"