Jak ujawniły we wtorek hiszpańskie media, bazując na śledztwie prowadzonym w Barcelonie, rząd Puigdemonta miał zaawansowane plany uruchomienia kilku instytucji niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii. Ich uruchomienie miało nastąpić wkrótce po ogłoszeniu jednostronnego aktu niepodległości (tzw. DUI) przez władze w Barcelonie, co miało miejsce 27 października.

Dzień później władze w Madrycie w rezultacie publikacji przepisów ograniczających autonomię Katalonii zdymisjonowały rząd Puigdemonta, cofnęły ochronę jego ministrom i odwołały ponad 130 innych wysokich rangą katalońskich urzędników. Niebawem też w jednym z sądów w Barcelonie ruszył proces w sprawie dążenia władz Katalonii do rozbicia integralności terytorialnej Hiszpanii.

Według wtorkowego wydania dziennika “El Confidencial” śledztwo potwierdza, że premier Puigdemont na krótko przed ogłoszeniem jednostronnego aktu niepodległości podjął decyzję dotyczącą tworzenia struktur niezależnego państwa. Mieli się tym zająć poszczególni ministrowie jego rządu.

Hiszpańska gazeta ujawniła, że uruchomienie instytucji niepodległej republiki Katalonii miało nastąpić w efekcie wydawania przez gabinet Puigdemonta dekretów w trybie pilnym.

Według “El Confidencial” prowadzone przed barcelońskim sądem śledztwo potwierdziło już, że gabinet Puigdemonta opracował 41 dekretów, na podstawie których miały być tworzone struktury nowego państwa, w tym m.in. Sąd Najwyższy oraz Narodowy Bank Katalonii.

W piątek hiszpańskie media opublikowały dokumenty potwierdzające, że rząd Puigdemonta budował specjalną jednostkę do walki z dżihadyzmem w Katalonii. Decyzja w sprawie tej formacji zapadła w następstwie sierpniowych zamachów w Barcelonie i Cambrils.

“Należy zwrócić szczególną uwagę na znaczącą obecność dżihadyzmu w Katalonii oraz troskę o naszą wiedzę na temat procesów radykalizacji jego członków. Moglibyśmy włączyć do struktur bezpieczeństwa osoby wchodzące obecnie w skład podobnych jednostek” - napisał w wytycznych do tworzenia komórki antydżihadystycznej rząd Puigdemonta.

W połowie listopada hiszpańska prasa ujawniła korespondencję członków rządu Katalonii potwierdzającą budowanie przez gabinet Puigdemonta struktur obronnych, służących “konfliktom zbrojnym”. Na miesiąc przed referendum niepodległościowym z 1 października rząd Katalonii opracował raport dotyczący utworzenia armii liczącej do 22 tys. żołnierzy. Miała ona stawić czoło ewentualnym atakom przeciwko Katalonii po secesji od Królestwa Hiszpanii.

2 listopada sąd w Madrycie wydał zgodę na aresztowanie dziewięciu ministrów gabinetu Puigdemonta. Dzień później zapadła decyzja o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec przebywającego w Belgii premiera Katalonii i pięciu innych członków jego rządu.

Marcin Zatyka (PAP)