Jak podała policja, nieznani sprawcy domagali się okupu w wysokości milionów euro. Podobną paczkę znaleziono jakiś czas temu we Frankfurcie nad Odrą przy granicy z Polską.

Schroeter powiedział, że bomba mogła wybuchnąć, powodując zranienia lub nawet śmierć.

Paczkę pozostawiono w piątek przed apteką w śródmieściu Poczdamu, w pobliżu tradycyjnego jarmarku bożonarodzeniowego. Policja mówiła początkowo o "niekonwencjonalnym urządzeniu wybuchowym lub zapalającym". Policyjni specjaliści unieszkodliwili ładunek tego samego dnia wieczorem.

Jak się okazało po zbadaniu zawartości, w paczce były setki małych gwoździ i fajerwerk o znacznej mocy wybuchu oraz baterie. Przedmioty znajdowały się w metalowym cylindrze, będącym prawdopodobnie puszką konserwową. Wewnątrz nie było jednak zapalnika.

Władze zaapelowały do obywateli o ostrożność. (PAP)