Pilność tego nakazu wymaga przeprowadzenia korekt w funkcjonowaniu UE, tym bardziej że jej trwałości zagrażają dwa wewnętrzne niebezpieczeństwa – nacjonalistyczny populizm oraz kryzys euro. Ochrona przed tym pierwszym leży w sferze polityki, przed tym drugim – w reformie instytucjonalnej. Między tymi niebezpieczeństwami istnieje związek, co oznacza, że oba muszą być zniesione równocześnie. Taki jest cel reform Wspólnoty.

Choć pojawiają się głosy, że trzeba wypracować nowe fundamenty dla Unii, to względy polityczne i formalne jasno wskazują, że uzgodnienie nowego traktatu nie jest obecnie możliwe. Reformy muszą być więc dokonane przy wykorzystaniu obowiązującego układu. A ten pozwala na grupowe zacieśnianie integracji na podstawie zapisów o wzmocnionej współpracy.

Rozbroić prawicę

Nacjonalistyczna prawica kwestionuje dalszą integrację i postuluje w jej miejsce luźną współpracę suwerennych państw. Na tym tle przebiega dramatyczny oraz niekorzystny dla obu stron brexit. Przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się społecznego poparcia dla wrogiego UE nacjonalistycznego populizmu wymaga szybkich, zrozumiałych oraz widocznych korekt w działaniach Unii, które przywrócą wiarę obywateli Europy w to, że integracja chroni ich interesy.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.