Był to największy protest od ogłoszenia przez Trumpa swej kontrowersyjnej decyzji.

Demonstranci przeszli z głównego meczetu w Dżakarcie na jeden z placów. Marsz, który przebiegał spokojnie, zorganizowały organizacje muzułmańskie. Według policji zgromadził on ok. 80 tys. osób. Wiele było ubranych na biało i wymachiwało palestyńskimi flagami. "Pokój, miłość, wolna Palestyna" - głosił jeden z transparentów. Bezpieczeństwa strzegło ok. 20 tys. policjantów i żołnierzy.

"Wzywamy wszystkie kraje do odrzucenia jednostronnej i nielegalnej decyzji prezydenta Donalda Trumpa" - powiedział sekretarz generalny najważniejszej organizacji zrzeszającej muzułmańskich duchownych w Indonezji Anwar Abbas. "Apelujemy do wszystkich obywateli Indonezji, by bojkotowali produkty z USA i Izraela w tym kraju", dopóki Trump nie cofnie swej decyzji - dodał Abbas, odczytując treść petycji, która ma trafić do ambasadora Stanów Zjednoczonych w Indonezji. Agencja AP wskazuje, że poprzednie takie apele były bezskuteczne.

W kraju już wcześniej odbyła się seria protestów w sprawie Jerozolimy. Podczas niektórych demonstracji radykałowie palili amerykańskie i izraelskie flagi.

6 grudnia Trump poinformował, że nakazał Departamentowi Stanu USA przygotowanie przeniesienia amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy. Podkreślił jednocześnie wolę Stanów Zjednoczonych, by pomagać w osiągnięciu porozumienia w konflikcie bliskowschodnim, możliwego do zaakceptowania dla obu stron.

Społeczność międzynarodowa nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela; prawie 90 ambasad mieści się w Tel Awiwie. Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, gdy w trakcie wojny sześciodniowej zajął wschodnią część miasta. W Jerozolimie znajduje się wiele izraelskich budynków rządowych, w tym parlament i Sąd Najwyższy. Palestyńczycy chcą, aby Jerozolima Wschodnia była stolicą ich przyszłego państwa.(PAP)