Technologia internetowa umożliwiająca używanie jej jako środka płatniczego to system bazujący na sieci o architekturze peer-to-peer, czyli w pełni rozproszony, nieposiadający centralnej jednostki, która go kontroluje. Taka cyfrowa waluta stanowi konkurencję dla tradycyjnych banków, ale one także szukają możliwości wykorzystania jej do swoich potrzeb.

Duża część światowych instytucji nadzorczych i regulacyjnych dość sceptycznie postrzega waluty cyfrowe. Pojawiają się porównania inwestycji w bitcoiny do tulipanowej bańki inwestycyjnej z XVII w. w Holandii.

Wiele podmiotów publicznych, m.in. banki centralne i organy nadzoru finansowego ostrzega przed kryptowalutami, podkreślając między innymi ich spekulacyjny charakter, i możliwość funkcjonowania podobnie do piramid finansowych (np. Bank Rezerw Indii, Bank Rosji, a w Polsce NBP i KNF >>więcej: 20 minuta filmu z konferencji po RPP).

Wiele banków centralnych prowadzi też badania nad kryptowalutami – są to np. Bank Anglii, Bank Holandii, Ludowy Bank Chin, czy też Bank Japonii.

Można się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości obrót walutami wirtualnymi będzie w jakimś stopniu sformalizowany i nadzorowany. Taki kierunek obrały między innymi Chiny, Japonia, USA, a także UE.

W regulacji kryptowalut chodzi przede wszystkim o zwalczanie możliwego ich wykorzystywania do działalności przestępczej, dlatego są one obejmowane przepisami o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Regulacje w ramach walut cyfrowych będą także dążyły do zapewnienia większego stopnia ochrony konsumentów i inwestorów na tym rynku, np. poprzez narzucenie obowiązków informacyjnych na firmy działające w tej branży.

We wrześniu chińskie władze zaskoczyły rynki finansowe wprowadzając znaczące ograniczenia dotyczące kryptowalut. Spowodowało to przejściowe załamanie ceny bitcoina i innych walut cyfrowych. Kilka miesięcy wcześniej, w maju, Ludowy Bank Chin i inne chińskie organy regulacyjne stwierdziły we wspólnym oświadczeniu, że emisje pierwotne tokenów (initial coin offerings) były uważane za powiązane z działalnością przestępczą, taką jak nielegalne emitowanie papierów wartościowych, oszustwa finansowe i piramidy finansowe. 

>>> Czytaj też: Bitcoinowy boom dotknął rynek pracy. Popyt na kryptoekspertów rośnie lawinowo

Niemniej Chiny pozostają ośrodkiem innowacji w dziedzinie technologii finansowych, a wydane oświadczenie i wprowadzenie ograniczeń dla walut cyfrowych zostało odebrane przez rynek jako jedynie przejściowe zahamowanie rozwoju tego sektora.

W tym samym okresie Japończycy przyjęli zupełnie odmienne podejście w zakresie walut wirtualnych – japońscy regulatorzy zatwierdzili jedenaście giełd kryptowalut w ramach programu mającego na celu zbudowanie pozycji Japonii jako kraju najbardziej przyjaznego kryptowalutom (giełdy kryptowalut umożliwiają klientom wymianę bitcoinów i innych kryptowalut na waluty standardowe i odwrotnie). Dodatkowo w maju tego roku uchwalono w Japonii ustawę o walutach cyfrowych, która został odebrana jako wyraz zaufania dla rozwijającego się sektora kryptowalut. Kilka dni później, japońska firma Bic Camera poinformowała, że wprowadzi program pilotażowy polegający na akceptacji płatności bitcoinami w kilku swoich sklepach. Ustawa ta przewidywała także konieczność rejestracji giełd kryptowalut w japońskiej Agencji Usług Finansowych.

Jak wskazują przedstawiciele rynku walut cyfrowych, działania regulacyjne powinny brać pod uwagę wysoki potencjał innowacyjny kryptowalut i technologii blockchain, a także wczesny etap rozwoju rynku. Powinny one być także skoordynowane z działaniami na rzecz wspierania innowacji, w tym finansowych.

Zwolennicy walut cyfrowych ostrzegają przed regulacjami, które mogą ograniczać legalną działalność i hamować rozwój innowacji. Jednym z czynników stojących u podstaw istnienia kryptowalut była bowiem chęć stworzenia zdecentralizowanych struktur monetarnych.

Ze względu na to, że czynniki warunkujące funkcjonowanie sektora walut elektronicznych mogą szybko się zmieniać – czego przykładem był na przykład sierpniowy podział waluty bitcoin na dwie gałęzie: bitcoin i bitcoin cash – skuteczne systemy regulacyjne muszą sprawnie i szybko reagować na zmieniające się warunki rynkowe. Niektóre z kryptowalut oferują użytkownikom większą anonimowość niż bitcoin, co zwiększa ryzyko nielegalnych transakcji. Dobrym przykładem jest też historia upadku tokijskiej giełdy Mt. Gox, która w tym procesie straciła w niewyjaśnionych okolicznościach bitcoiny o wartości 473 mln dol. (tylko część z nich udało się później odzyskać).

>>> Czytaj też: Szał na kryptokotki. Platformę do kryptowalut opanowały wirtualne zwierzątka

Szybko zmieniające się warunki rynkowe, i szybki rozwój oraz coraz powszechniejsze zastosowanie walut wirtualnych sprawiają, że odpowiednia regulacja tego sektora wymaga współpracy z przedstawicielami branży, utrzymywania dialogu z organami regulacyjnymi w innych krajach oraz jasnych strategii informacyjnych o potencjalnych zagrożeniach skierowanych do opinii publicznej.

Autor: Milena Kabza, doktor nauk ekonomicznych, Departament Stabilności Finansowej NBP