"Polska jest ważnym krajem dla UE i długoletnim przyjacielem Bułgarii" - oświadczyła w poniedziałek Zachariewa po spotkaniu z szefem polskiego MSZ Jackiem Czaputowiczem.

Przypomniała, że w 2018 roku przypada 100. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Bułgarią. Wyraziła nadzieję, że obchody tego wydarzenia będą przebiegać "w godny sposób". "Zrobimy to nie tylko poprzez spotkania na wysokim szczeblu, ale także poprzez łączenie naszych rodaków" - dodała. W tym kontekście Zachariewa zwróciła uwagę, na "wzrastającą liczbę polskich obywateli w Bułgarii".

Poinformowała ponadto, że podczas spotkania z szefem polskiego MSZ, oprócz stosunków dwustronnych, omówiona została również agenda Unii Europejskiej oraz kwestie wspólnej obrony i bezpieczeństwa. "W jej ramach łączy nas wiele wspólnych punktów widzenia" - zapewniła.

"Także z czysto proceduralnego punktu widzenia omówiliśmy kwestię dotyczącą problemu procedury w ramach art. 7, która została uruchomiona 20 grudnia; cieszy nas obserwowany przez nas dialog z Komisją i Radą UE" - dodała szefowa bułgarskiego MSZ. Wyraziła też nadzieję, że "dzięki wspólnym staraniom uda się osiągnąć zadowalające rozwiązanie w tej kwestii".

"Omówiliśmy też priorytety bułgarskiej prezydencji w UE, w tym zbliżenie Bałkanów Zachodnich z UE; posiadamy wręcz identyczne stanowisko w tej kwestii" - podkreśliła.

Zachariewa przekazała też, że rozmowy z szefem polskiej dyplomacji dotyczyły polityki spójności oraz wspólnej polityki rolnej UE. "To polityka na rzecz solidarności, wzrostu gospodarczego i zbliżenia między państwami Unii Europejskiej" - oceniła.

Zachariewa podziękowała Polsce za jej poparcia dla wejścia Bułgarii i Rumunii do strefy Schengen oraz zadeklarowała wsparcie Bułgarii dla Jacka Czaputowicza w pełnieniu przez niego funkcji ministra spraw zagranicznych.

W sprawie toczącego się postępowania z art. 7., Polska może liczyć na nasz obiektywizm i przyjazne podejście - powiedziała w poniedziałek bułgarska wicepremier i szefowa MSZ Ekaterina Zachariewa. Zaznaczyła, że Bułgaria będzie dążyła do "zbliżenia stanowisk w tej bardzo nieprzyjemnej sytuacji".

Bułgaria sprawuje półroczne przewodnictwo w Radzie UE od początku roku. W tym czasie będzie odpowiedzialna za procedowanie przez Radę wszczętego w grudniu przez Komisję Europejską postępowania przeciwko Polsce z art. 7. unijnego traktatu.

"Bułgaria wywiąże się w sposób odpowiedzialny ze swoich zobowiązań i będzie efektywnie dążyć do zbliżenia stanowisk w tej bardzo nieprzyjemnej sytuacji" - oświadczyła Zachariewa, odnosząc się do postępowania, podczas wspólnej konferencji prasowej z szefem polskiej dyplomacji Jackiem Czaputowiczem w Sofii.

"Polska może liczyć na nasz obiektywizm, a także na przyjazne podejście z naszej strony" - dodała Zachariewa.

Polska jest nastawiona na dialog ws. uruchomionej przez Komisję Europejską wobec naszego kraju procedury z art. 7. - zapewnił w poniedziałek w Sofii szef MSZ Jacek Czaputowicz. Poinformował, że Polska chce, by w sprawę został włączony Trybunał Sprawiedliwości UE.

Szef MSZ był pytany na konferencji prasowej w Sofii po swoim spotkaniu z minister spraw zagranicznych Bułgarii Ekateriną Zachariewą, czy uzyskał od niej jakąś deklarację w kwestii uruchomionej przez Komisję Europejską wobec Polski procedury z art. 7 unijnego traktatu. Bułgaria sprawuje obecnie unijną prezydencję.

"Przedstawiłem wstępne stanowisko Polski odnośnie tego problemu. Zadeklarowałem, że wkrótce zostanie ono przedstawione na piśmie prezydencji, Komisji Europejskiej, a także państwom członkowskim" - oświadczył Czaputowicz.

Podkreślił, że Polska nastawiona jest na dialog w tej sprawie. Zaznaczył, że w środę będzie rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Niemiec Sigmarem Gabrielem m.in. na temat procedury z art. 7.

"Zwróciłem się także do pana przewodniczącego (KE) Fransa Timmermansa o spotkanie, jeżeli jest to możliwe. Będę bowiem w przyszłym tygodniu w poniedziałek w Brukseli. Nie mam jeszcze odpowiedzi, czy jest to możliwe" - powiedział szef polskiego MSZ.

Zapewnił, że Polska będzie prowadzić dialog ze wszystkimi zainteresowanymi. Zaznaczył, że zadeklarował także "gotowość udziału polskich ekspertów prawnych, którzy wyjaśnią dokładnie polskie stanowisko w tej kwestii".

"Jeśli chodzi o to stanowisko, w tej chwili mogę tylko powiedzieć, że uważamy, że w proces ten powinien zostać włączony Trybunał Sprawiedliwość UE, jako jedyna instytucja uprawniona do decydowania o tym, czy prawa i standardy UE są przestrzegane" - powiedział minister spraw zagranicznych

>>> Czytaj też: Czaputowicz stara się o spotkanie do Timmermansa ws. art 7