"W ciągu minionego tygodnia sytuacja bezpieczeństwa pogorszyła się. Nasi obserwatorzy odnotowali prawie 6,5 tys. przypadków naruszenia zawieszenia broni, czyli o 70 proc. więcej niż tydzień wcześniej. Wzrosła również liczba przypadków zastosowania ciężkiej broni, zabronionej przez porozumienia mińskie - 371 przypadków w porównaniu z sześcioma tydzień wcześniej" - poinformował.

Zauważył, że w tym okresie obserwatorzy również odnotowali jeden przypadek zranienia cywila.

"Nie ma żadnego postępu w procesie wycofania sił i środków. (...) Odnosi się wrażenie, że strony konfliktu przygotowują się do kontynuacji przemocy, a nie do jej zakończenia" - podkreślił Hug.

Konflikt na wschodzie Ukrainy trwa od wiosny 2014 roku, kiedy prorosyjscy separatyści ogłosili powstanie w Donbasie dwóch tzw. republik ludowych: donieckiej i ługańskiej. Wydarzenia te poprzedziło zajęcie przez Rosję należącego do Ukrainy Krymu. W wyniku walk w Donbasie zginęło dotychczas ok. 10 tys. ludzi.

W czwartek Rada Najwyższa Ukrainy (parlament) uchwaliła w drugim, ostatnim czytaniu ustawę o reintegracji terytoriów w Donbasie. W ustawie Rosja została uznana za państwo-agresora. Ustawa przewiduje m.in. powołanie Połączonego Sztabu Sił Zbrojnych Ukrainy, który będzie koordynował wszelkie działania w tym regionie; dotychczas zajmowała się tym Służba Bezpieczeństwa Ukrainy w ramach tzw. operacji antyterrorystycznej (ATO).(PAP)