Panie Majorze, panie doktorze, panie Waldku?

Raz się podpisałem Major Doktor, ale to nie było na poważnie, więc raczej Majorze.

A co, III RP nie honoruje pańskich tytułów?

Doktorat mam z ASP sprzed sześciu lat, więc honorują, jednak stopień oficerski jest starszy.

Pańscy dawni koledzy mówią, że stał się pan prawicowy.

Ludzie mogą mówić różne rzeczy, ale jaki ze mnie prawicowiec? Bo w sprawie aborcji jestem za utrzymaniem tego, co jest?

To może konserwatysta?

Tak bym się nie nazwał.

Kiedyś był pan lewicowy.

Nie powiedziałbym tak o sobie teraz.

A jakby już musiał się pan określić?

Nie jestem katolikiem, tylko buddystą, ale myślę, że najlepsze byłoby duch święty. Tak można o mnie mówić.

Z czego żyje duch święty?

Ze sztuki. Płacę rachunki, podatki, wypełniam PIT, normalnie.

Był pan na blokadzie miesięcznicy smoleńskiej.

Tak, blokowałem blokadę. To była kontrmanifestacja do kwadratu.

Zdenerwowany lider Obywateli RP, pański znajomy, Paweł Kasprzak pokrzykiwał „Major, coś ci się popieprzyło, blokujesz nie tych, co trzeba!”.

Są dziś w Polsce dwie organizacje, które uważają, że mogą blokować legalne manifestacje. Pierwsza to ONR i środowiska skrajnie prawicowe, które blokowały Paradę Równości, marsze tęczowych i tam jest dużo młodzieży. A druga organizacja, tam z kolei są raczej stare dziady jak ja, to Obywatele RP, którzy blokują miesięcznice smoleńskie. To jest piękne, kładą się na ulicach, policja nosi ich na rękach...

Cały tekst przeczytasz w weekendowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej.

>>> Czytaj też: Kazik Staszewski: Nie szkaluję własnego gniazda, nie opiewam sukcesów dobrej zmiany [WYWIAD]