Wstrząs miał miejsce o godz. 3.27 na poziomie 680 m. "Na dole nie doszło do żadnych uszkodzeń, nie ucierpiał nikt z pracowników. Wydobycie w tym rejonie zgodnie z procedurą zostało czasowo zatrzymane" – powiedziała PAP.

Informacje te potwierdził rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej, do której należy zakład, Tomasz Głogowski. "Po posiedzeniu zespołu ds. tąpań, krótko po godz. 5 rano wydobycie zostało wznowione" – dodał.

Siłę wstrząsu określono orientacyjnie jako odpowiadającą blisko 3 stopniom w skali Richtera.

Jak przypominają naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach, zakres intensywności wstrząsów górniczych jest bardzo szeroki, od bardzo słabych wstrząsów nieodczuwalnych przez człowieka i rejestrowanych wyłącznie przez specjalistyczną aparaturę pomiarową do silnych zjawisk sejsmicznych, określanych jako słabe trzęsienia ziemi.

Te najsilniejsze mogą w określonych sytuacjach powodować uszkodzenia w obiektach budowlanych, sporadycznie w infrastrukturze technicznej, ale także powodować dyskomfort mieszkańców.

W Polsce wstrząsy indukowane eksploatacją górniczą występują na obszarze eksploatacji węgla w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym (GZW), w obszarze Legnickiego – Głogowskiego Zagłębia Miedziowego (LGOM) oraz w rejonie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego "Bełchatów".

Obszar GZW jest jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie rejonów górniczych w świecie, przede wszystkim ze względu na swoją budowę geologiczną oraz prowadzoną od wielu dziesiątek lat eksploatację licznych pokładów węgla kamiennego na stosunkowo niewielkim obszarze.

Najsilniejszy w Polsce wstrząs sejsmiczny związany z prowadzoną działalnością górniczą miał jednak miejsce w 1980 roku w kopalni "Bełchatów" - jego magnituda wynosiła 4,6 w skali Richtera.

>>> Czytaj też: Pierwszy raz w dziejach sprzedajemy drewno do Finlandii, Estonii i na Łotwę