Decyzja ministra obrony Jima Mattisa o zleceniu przeglądu istniejących regulacji i procedur dotyczących używania urządzeń elektronicznych z nadajnikiem GPS miała być częściowo umotywowana niedawną publikacją danych zebranych przez firmę Strava Labs. Opublikowana przez nią mapa aktywności użytkowników opasek fitnessowych i podobnych urządzeń ujawniła wrażliwe informacje o lokalizacji i działaniach żołnierzy w tajnych amerykańskich bazach wojskowych w Afryce i na Bliskim Wschodzie.

"Mapy aktywności pozwoliły nam dostrzec potencjalną lukę w zabezpieczeniach" - powiedziała rzeczniczka prasowa Mattisa, Dana White. Zapewniła, że "nie chodzi wyłącznie o telefony, ale o kompleksowe spojrzenie na bardzo dynamiczną technologię" i podkreśliła znaczenie stałego uaktualniania procedur bezpieczeństwa.

Zakaz używania urządzeń elektronicznych objąłby ponad 22 tys. pracowników Pentagonu, którzy często używają smartfonów podczas podróży do pracy oraz do kontaktu z bliskimi w trakcie pracy. White powiedziała, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, a obawy pracowników zostaną wzięte pod uwagę przy jej podejmowaniu, jednakże "bezpieczeństwo operacyjne jest priorytetem ministra". "Informacje dają władzę, a nasi przeciwnicy wykorzystali je do planowania ataków przeciwko nam" - dodała.

Ministerstwo obrony USA o rozważaniu przez Mattisa wprowadzenia zakazu używania w Pentagonie telefonów komórkowych i innych osobistych urządzeń elektronicznych wyposażonych w nadajniki GPS informowało w środę. Podobny zakaz wprowadzono na początku stycznia w Białym Domu, uzasadniając to "bezpieczeństwem i integralnością systemów technologicznych" i obawami związanymi z możliwymi wyciekami tajnych informacji.

>>> Czytaj też: Miasta współdzielone. O tym, jak aplikacje zmieniają oblicze metropolii