Według Domu Maklerskiego TMS Brokers mimo największego spadku w historii na Wall Street nie dojdzie do przegrzania gospodarki USA. Korekta może być gwałtowna, ale jest naturalna: nie ma podstaw, by sądzić, że to koniec hossy i spadek zwiastuje odwrócenie trendu. Utrzymujący się już od dłuższego czasu niski poziom zmienności na rynkach akcji potwierdza wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia korekty. TMS Brokers oczekuje większej zmienności amerykańskich indeksów rynków akcji w 2018 r. i dalszego wyznaczania trendów przez spółki technologiczne.

Zarządzający będą selektywnie poszukiwali tematów inwestycyjnych wśród mniejszych, działających w niszach spółek z szeroko pojętego sektora technologii, przy zachowaniu dywersyfikacji geograficznej. Według nich, 2018 rok będzie sprzyjał inwestycjom w metale szlachetne, a duży potencjał do wzrostów cen wykazują złoto, srebro i platyna

Analitycy przestrzegają przed hossą obligacji korporacyjnych spółek, jako że nawet co piąta obligacja się nie spłaci. Doradzają zaś selektywne podejście do inwestycji na rynkach akcji. Na strategiach "buy and hold" będzie trudniej zarabiać.

>>> Czytaj też: Największy spadek w historii Wall Street. Tak źle nie było nawet po upadku Lehman Brothers

"Spółki technologiczne zorientowane na konsumpcję stały się w ostatnich latach na tyle duże, że pojawiły się pytania o dalsze wzrosty. Wydaje nam się, że 'mega capy' technologiczne weszły w fazę spłaszczonego, dojrzałego wzrostu. To nie będzie rok huraganowych wzrostów Facebooka, czy Netfliksa. Te spółki trzeba omijać tudzież niedoważać, a źródła wzrostu widać gdzie indziej - na rynkach wschodzących. Spółki te w bardzo dużym stopniu osiągnęły masę na rynkach dojrzałych, ale na rynkach wschodzących np. w Chinach ten wzrost był ograniczony" - stwierdził zarządzający Sebastian Trojanowski. 

Jego zdaniem, warto szukać spółek mniejszych, działających w niszach i wybierać pojedyncze z szerokiego spektrum sektora technologicznego obejmującego m.in. Internet of Things, produkcję i sprzedaż układów scalonych, pojazdy elektryczne i autonomiczne, czy też robotykę i automatykę przemysłową

"Takich spółek nie brakuje, trzeba szukać podmiotów w całym łańcuchu dostaw. Na takim procesie my się skupiamy. Szukamy spółek w gronie szeroko rozumianego sektora półprzewodników - to zarówno kwestie obronne, jak i automatyzacji w przemyśle. Te spółki oferują bardzo zdywersyfikowaną działalność. Selekcyjnych tematów w całym łańcuchów jest więcej. To jest temat na ten rok, ale także i najbliższy" - podkreślił. 

Na uwagę zasługują według niego m.in. takie firmy, jak producenci półprzewodników i układów scalonych - np. BE Semiconductor Industries czy Cypress Semiconductor Corp.; dostawcy usług IT - Salesforce.com, SAP i Tencent Holdings. W kręgu zainteresowań inwestorów nastawionych na wysokie stopy zwrotu powinni znajdować się także producenci gier komputerowych, przykładowo takie spółki jak: Ubisoft Entertainment i Activision Blizzard.

"Źródeł wartości nie szukalibyśmy w spółkach dużych, dobrze wycenionych, ale z dużą ilością kapitału pasywnego. To jest ryzyko, które krótkoterminowo może dużym spółkom ciążyć", dodał Trojanowski.

Zarządzający TMS Brokers wskazali, że obecnie na rynku obligacji wyraźne są dwie tendencje. W USA postępuje wypłaszczenie krzywej dochodowości w efekcie wzrostu kosztu finansowania krótkoterminowego. Proces, który przyspieszył w II półroczu 2017 r.  historycznie jest sprawdzonym prognostykiem kłopotów i wzrostu zmienności na amerykańskim rynku akcji z uwagi na pogorszenie warunków finansowania i co za tym idzie - płynności na rynku.  W Europie natomiast od kilkunastu miesięcy stabilnie rosną stawki swapów na stopę procentową, które są dobrym miernikiem oczekiwań rynku w zakresie przyszłej ścieżki stóp procentowych. W ocenie zarządzających, wzrost kosztu pieniądza zarówno na rynku amerykańskim, jak i na rynku europejskim mogą przybrać na sile i wywierać presję na rynki akcji w sytuacji, gdy przyspieszy inflacja.

"Widać, że po hossie obligacyjnej yieldy spadły, ale nadal nie jest to wymarzone środowisko dla rynku obligacji. Dlatego ważne jest zarządzanie ryzykiem stopy procentowej  w portfelach dłużnych, a jednocześnie uzyskiwanie stabilnego realnego dochodu  z portfela obligacji" - powiedział zarządzający Dariusz Świniarski. 

Według niego, modelowy portfel długu korporacyjnego powinien być przeważony w obligacjach amerykańskich o ratingu inwestycyjnym, charakteryzować się relatywnie krótkim terminem do wykupu, a dodatkowo powinien zawierać instrumenty dające ekspozycję na wzrost rentowności na rynku. 

Modelowy portfel długu korporacyjnego powinien być - według TMS Brokers - przeważony w obligacjach amerykańskich o ratingu inwestycyjnym, charakteryzować się relatywnie krótkim terminem do wykupu, a dodatkowo powinien zawierać instrumenty dające ekspozycję na wzrost rentowności na rynku. Taka kompozycja znajduje zastosowanie w strategii TMS Globalnych Obligacji Korporacyjnych.

"Widzimy, że obecne środowisko - wzrost stóp procentowych, wzrost krzywych dochodowości będzie wpływać pozytywnie na metale szlachetne, szczególnie złoto. Bieżący rok powinien być udany dla inwestycji w metale szlachetne" - powiedział Świniarski. 

Według TMS Brokers, ceny metali szlachetnych w ciągu najbliższych 12-tu miesięcy będą wspierane wieloma czynnikami: stopniowym wzrostem oczekiwań inflacyjnych w głównych gospodarkach, stabilnymi napływami do ETF-ów surowcowych, wzrostem deficytu fiskalnego w USA, wzrostem zmienności na rynkach akcji oraz relatywnie słabym dolarem amerykańskim. Dodatkowo cykl podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych historycznie wspierał ceny kruszców, a potencjalne odbicie inflacji utrzyma stopy realne na poziomach bliskich zeru lub ujemnych.

>>> Czytaj też: Czy polskiej gospodarce grozi przegrzanie? Zbyt szybki wzrost może napędzić inflację

Źródło: forsal.pl/ISB