Dale Nicholls, portfolio manager, Fidelity China Special Situations plc, dzieli się swoimi przemyśleniami na temat „czempionów” (zwycięzców w dłuższej perspektywie), „szczeniąt” (nowopowstałych koncepcji) i „zbłąkanych” (obszarów zaniepokojenia) na najbliższy rok. Oto jego komentarze:

„Czempioni” (zwycięzcy w dłuższej perspektywie) – akcje spółek konsumenckich

Inwestycje związane ze wzrostem średniej klasy konsumentów w Chinach pozostają dla mnie celem najważniejszym. Są to konsumenci, którzy mają większe oczekiwania wobec produktów i usług – a niektóre firmy przygotowują mocne oferty na obu tych frontach.

China Meidong Auto to holding, który świetnie sobie radzi już od paru dobrych lat. Niezmiennie uważam, że dysponuje o wiele większym potencjałem. Jest to dealer samochodowy z siedzibą w regionie Guangdong, które systematycznie rozwija swoją sieć sprzedaży, a jego doskonały zespół zarządzający raz po raz odnosi sukcesy, przejmując słabszych dealerów i uzdrawiając ich kondycję. Sprzedaż aut jest dla China Meidong Auto najważniejsza, a jej działania zaowocowały partnerstwami z markami najwyższej jakości, takimi jak Porsche czy Lexus. Ale to, co odróżnia Chiny Meidong Auto od konkurencji, to nie tylko uzdrawianie nabywanych przedsiębiorstw. To przede wszystkim ich podejście do obsługi klienta.

Kupić od nich samochód to doskonałe doświadczenie – zespół zarządzający w dużej mierze skupia się na oferowaniu najlepszych usług posprzedażowych. Dostępność mechaników, którym klienci ufają, albo wspólne picie herbaty w luksusowym salonie, gdy opony w twoim samochodzie właśnie są wymieniane – takie podejście zapewnia szerszy, jeszcze bardziej regularny strumień dochodów z obsługi serwisowej. Inne usługi (na przykład finansowanie) są równie istotnymi szansami pozwalającymi na uzyskanie przychodów, i spółka to wykorzystuje. Możliwy jest dalszy wzrost, ponieważ w regionie (i w skali kraju) ich sieć dealerów rozszerza się, co przekłada się na dużą potencjalną przyszłą wartość rynkową.

„Szczenięta” (nowopowstałe koncepcje) – dystrybutorzy farmaceutyczni

Nieustannie poszukuję możliwości inwestycyjnych w sektorze opieki zdrowotnej, mając na uwadze mocne perspektywy średniookresowego wzrostu. Ciekawym obszarem są dystrybutorzy z branży farmaceutycznej.

Branża dystrybucji produktów farmaceutycznych konsoliduje się już od ostatniej dekady – i przyśpieszy po wprowadzeniu polityki dwóch faktur na chińskim rynku farmaceutycznym. Ta nowowprowadzona reforma pozwala na wyeliminowanie pośredników i w efekcie w procesie sprzedaży farmaceutyków pojawić się mogą tylko dwie faktury: jedna wystawiona dystrybutorowi przez producenta, a druga wystawiona szpitalowi przez dystrybutora. Skutki tej reformy widoczne były już na etapie testów w wybranych prowincjach: doszło do zauważalnej konsolidacji. W Chinach biznes ten jest również kapitałochłonny, ponieważ dystrybutorzy kredytują szpitale na okresy od 1 do 6 miesięcy, a terminy płatności wydłużają się wraz z poszukiwaniem nowych możliwości w bardziej odległych miejscowościach. W rezultacie najwięksi i najlepsi zwiększają swoje udziały w rynku.

W tym obszarze zainwestowaliśmy w Sinopharm, China Resources Pharmaceutical i Shanghai Pharmaceutical z uwagi na ich rozległą sieć dystrybucji i większe zaplecze finansowe. Biorąc pod uwagę zmiany regulacyjne i wynikające z nich zmiany w strukturze sektora, obszar ten został przez rynek zaniedbany i dlatego wyceny wydają się wciąż stosunkowo atrakcyjne.

„Zbłąkane” (obszary zaniepokojenia) – deweloperzy

Deweloperzy muszą mierzyć się z coraz trudniejszymi warunkami. Po kilku latach korzystnej polityki i ogólnego wzrostu popytu na nieruchomości byliśmy świadkami ukształtowania się silnego rynku mieszkaniowego.

Niemniej jednak wszystkie cykle kiedyś się kończą. Gdy ceny w niektórych miastach wzrosły ponad dwukrotnie, rząd wyraźnie zaostrza politykę – zarówno poprzez surowsze przepisy dotyczące kredytów hipotecznych, jak też poprzez ograniczenia dotyczące osób inwestujących w dodatkowe nieruchomości. Efekty tych działań zaczynają być widoczne na rynku nieruchomości – ceny transakcyjne spadają, a zapasy rosną. Co prawda w ciągu ostatnich dwóch lat deweloperzy odnotowali znaczny wzrost cen akcji. Ale skoro obecnie są stosunkowo wysoko wyceniani, analizy bilansów mogą sprawić, że nadchodzący okres będzie znacznie trudniejszy dla mniejszych i mniej zdyscyplinowanych graczy.

Uważam, że nie będzie miało to znaczącego wpływu na trendy konsumenckie, ponieważ większość rosnącego popytu na lokale mieszkalne pochodzi od inwestorów, a nie od właścicieli nieruchomości. Jednak jeżeli polityka ta zacznie przynosić negatywne skutki, wówczas rząd będzie starał się zmienić sytuację.

>>> Czytaj też: IQ i EQ odchodzą do lamusa. Teraz aby odnieść sukces, trzeba rozwijać inteligencję cyfrową

Źródło: Fidelity International