Wskazanie następcy odchodzącego w maju wiceszefa EBC Vitora Constancia uruchomiło lawinę spekulacji dotyczących głównych stanowisk nie tylko we frankfurckiej instytucji, ale też szerzej w UE.

"Biorąc pod uwagę, jak istotna jest rola wiceprezesa EBC, uważamy, że jest bardzo ważne, żeby decyzja w tej sprawie została podjęta na drodze konsensusu" - powiedział dziennikarzom w Brukseli, ogłaszając wycofanie swojego kandydata, minister finansów Irlandii Paschal Donohoe.

De Guindos był faworytem, ale jego wygrana nie była przesądzona. Po ubiegłotygodniowym przesłuchaniu komisja ds. gospodarki Parlamentu Europejskiego lepiej oceniła Irlandczyka. "Niektóre grupy polityczne wyraziły zastrzeżenia wobec mianowania ministra de Guindosa" - podkreślił w oświadczeniu szef komisji Roberto Gualtieri. Europosłowie wskazywali m.in. na fakt, że mianowanie urzędującego ministra do EBC może podważyć niezależność tej instytucji.

PE ma jednak tylko rolę konsultacyjną w tym procesie, dlatego jego zdanie nie mogło zablokować wyboru Hiszpana. "Sądzę, że minister de Guindos, jeśli zostanie mianowany, będzie wykonywał świetną pracę w zarządzie EBC. Jego kwalifikacje i doświadczenie jako ministra gospodarki dają mu bardzo dobre podstawy do wykonywania tej pracy" - oświadczył minister finansów Irlandii.

W poniedziałek o nominacji rozmawiają szefowie resortów finansów państw eurolandu. We wtorek po tej dyskusji rekomendację przyjmą ministrowie finansów całej UE, a formalną decyzję o mianowaniu wiceprezesa EBC podejmą szefowie państw i rządów "28" na szczycie w marcu.

Media w Brukseli zwracały uwagę, że objęcie stanowiska przez wywodzącego się z południa Europy de Guindosa zwiększy szansę Niemiec na objęcie prezesury w Europejskim Banku Centralnym. Obecnie szefem tej jednej z najważniejszych instytucji strefy euro jest Włoch Mario Draghi. Jego kadencja kończy się w przyszłym roku. Jako jego potencjalny następca wymieniany jest prezes niemieckiego Bundesbanku Jens Weidmann. Z kolei Irlandczyk, którego kandydatura została w poniedziałek wycofana, miałby zostać głównym ekonomistą EBC.

"To jak rozgrywka szachowa, ale nie wiemy, jakie są ustawienia poszczególnych graczy. Lane byłby dobrym głównym ekonomistą, jednak pozycja Weidmanna będzie zależała od podziału najważniejszych stanowisk w 2019 roku" - podkreśliło źródło cytowane przez Reutera.

W przyszłym roku, po wyborach do europarlamentu, do obsadzenia będzie stanowisko szefa Rady Europejskiej zajmowane obecnie przez Donalda Tuska, przewodniczącego Komisji Europejskiej (piastuje je teraz Luksemburczyk Jean-Claude Juncker), przewodniczącego Parlamentu Europejskiego (teraz jest nim Włoch Antonio Tajani) oraz szefa unijnej dyplomacji (obecnie stanowisko to ma Włoszka Federica Mogherini).

Źródła unijne wskazują, że Weidmann mógłby zostać prezesem EBC, jeśli np. przewodniczącym KE zostałby Francuz. W tym kontekście od jakiegoś czasu w Brukseli wymieniany jest główny unijny negocjator ds. Brexitu Michel Barnier.

EBC zajmuje się wyznaczaniem i realizacją polityki pieniężnej strefy euro, prowadzi operacje walutowe, utrzymuje i zarządza oficjalnymi rezerwami walutowymi państw eurolandu, a także prowadzi nadzór ostrożnościowy nad instytucjami kredytowymi.