Podpisując list intencyjny PKN Orlen i Skarb Państwa zobowiązały się do podjęcia w dobrej wierze rozmów, których celem będzie przeprowadzenie transakcji.

Ok. godziny 13:00 kurs akcji Lotosu na GPW rósł o ponad 7 proc., a PKN Orlen zyskiwał ponad 6 proc.

"Transakcja zakłada nabycie przez PKN Orlen akcji Grupy Lotos od jej akcjonariuszy, w tym w szczególności od Skarbu Państwa, przy zachowaniu wymogów wynikających z przepisów ustawy regulujących wymóg ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę akcji" - napisano w komunikacie.

Transfery z polityki do spółek Skarbu Państwa

więcej
Wideo

Zdaniem ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, fuzja Orlenu z Lotosem nie zagrozi konkurencji na rynku i nie wpłynie na odbiorców detalicznych.

Model transakcji, harmonogram oraz szczegółowe zasady jej realizacji wymagają przeprowadzenia szczegółowych analiz i będą obecnie wypracowywane.

Przeprowadzenie transakcji będzie możliwe m. in. po uzyskaniu zgód korporacyjnych oraz zgód odpowiednich organów ochrony konkurencji na dokonanie koncentracji.

"Zgodnie z założeniami stron listu intencyjnego, celem transakcji jest stworzenie silnego, zintegrowanego koncernu zdolnego do lepszego konkurowania w wymiarze międzynarodowym, odpornego na wahania rynkowe m. in. poprzez wykorzystanie synergii operacyjnych i kosztowych pomiędzy PKN Orlen i Grupą Lotos" - napisano.

PKN Orlen zastrzegł, że list intencyjny nie stanowi wiążącego zobowiązania do przeprowadzenia transakcji.

>>> Czytaj też: Morawiecki: Fuzja Orlenu i Lotosu pomogłaby w ekspansji polskiego kapitału

Orlen szacuje, że proces przejęcia Lotosu potrwa około roku

PKN Orlen szacuje, że ze względów formalnych, m.in. konieczności uzyskania niezbędnych zgód, proces przejęcia przez płocki koncern Grupy Lotos potrwa około roku - poinformował prezes Orlenu Daniel Obajtek.

"Model przygotowywanej transakcji, harmonogram oraz szczegółowe zasady jej realizacji wymagają przeprowadzenia szczegółowych analiz i będą obecnie wypracowywane" - powiedział prezes Obajtek, cytowany w komunikacie prasowym.

"Podpisanie listu intencyjnego to przejście od trwającej wiele lat fazy planów i pomysłów do realizacji. Ze względów formalnych, m.in. konieczności uzyskania niezbędnych zgód, ten proces potrwa około roku. Zamierzamy zachowywać pełną transparentność i o kolejnych krokach będziemy na bieżąco informować wszystkich zainteresowanych interesariuszy" - powiedział.

>>> Czytaj też: Połączenie Orlenu z Lotosem: radni Gdańska apelują, aby tego nie robić

PKN Orlen i Skarb Państwa podpisały we wtorek list intencyjny w sprawie przejęcia kontroli kapitałowej przez PKN Orlen nad Grupą Lotos w drodze nabycia bezpośrednio lub pośrednio minimum 53 proc. akcji Lotosu.

Transakcja zakłada nabycie przez PKN Orlen akcji Grupy Lotos od jej akcjonariuszy, w tym w szczególności od Skarbu Państwa, przy zachowaniu wymogów wynikających z przepisów ustawy regulujących wymóg ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę akcji.

Skarb Państwa ma w Grupie Lotos 53,19 proc. akcji. Nie ma innych akcjonariuszy, którzy posiadaliby powyżej 5 proc. akcji gdańskiej spółki.

Grupa Lotos o fuzji z Orlenem: „spółka nie komentuje sprawy”

Grupa Lotos nie komentuje informacji o podpisaniu przez PKN Orlen i Skarb Państwa listu intencyjnego w sprawie przejęcia przez Orlen kontroli kapitałowej nad Lotosem.

W biurze komunikacji Grupy Lotos w Gdańsku poinformowano we wtorek PAP, że „spółka nie komentuje sprawy”.

Gdański radny PiS, a także prezes Lotos Petrobaltic, Grzegorz Strzelczyk pytany dwa tygodnie temu w Radiu Gdańsk o "sens łączenia Lotosu z Orlenem", zwrócił uwagę, że "Polska do dziś nie ma spójnej polityki energetycznej państwa". "Z zapowiedzi ministra energii wiemy, że rząd ma przedstawić taką politykę do końca roku i właśnie pod to trzeba będzie podejmować decyzje, a nie najpierw łączyć bądź nie łączyć, a potem do tego dorabiać teorię" - mówił. "Przygotujmy spójną politykę energetyczną, a potem realizujmy ją konsekwentnie" - podkreślił.

Zaznaczył, że "środowisko PiS jest przeciwne mechanicznemu łączeniu i wyprowadzaniu aktywów z Pomorza, czy to do Płocka czy do jakiegokolwiek miasta w Polsce". "Natomiast na poziomie politycznym rzeczywiście policzmy, co naprawdę się opłaca i wtedy to realizujmy konsekwentnie" - mówił.

Zwrócił uwagę, że "rolą lokalnego środowiska politycznego jest, żeby zrobić to w taki sposób, by w jak największym stopniu zabezpieczyć interesy budżetu Gdańska i województwa pomorskiego".

W październiku ubiegłego roku urząd marszałkowski podał, że należności z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych (podatek CIT), trafiające do budżetu województwa pomorskiego w związku z działalnością przedsiębiorstw z Grupy Lotos wyniosły w roku 2016 - 8,1 mln zł, a w trzech kwartałach roku 2017 - 16,8 mln zł.

Przygotowywany projekt strategii polityki energetycznej do 2040 roku ma być gotowy do końca 2018 roku. Jesienią ubiegłego roku, kiedy po raz kolejny pojawiły się w mediach informacje o możliwości konsolidacji Lotosu i Orlenu, radni Gdańska i sejmiku województwa pomorskiego przyjęli uchwały, w których zaapelowali do rządu o niełączenie spółek.

Według stanowiska pomorskiej PO przyjętego w poniedziałek w Gdańsku, "ewentualna fuzja będzie miała negatywne konsekwencje nie tylko dla konkurencyjnego rynku, co może skutkować wzrostem cen paliw, ale również dla lokalnych społeczności, w tym mieszkańców Pomorza". Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wiceprzewodniczący pomorskiej PO, poseł Tadeusz Aziewicz podkreślił, że Grupa Lotos jest jednym z dwóch, obok Grupy Energa, "fundamentów kapitałowych" pomorskiej gospodarki.

>>> Czytaj też: Norwegia - naftowy gigant, który uniknął choroby holenderskiej