Na posiedzeniu komisji odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu noweli ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz rozpatrzenie obywatelskiego projektu nowelizacji tejże ustawy. W czasie posiedzenia doszło do ożywionej dyskusji między politykami PO i PiS.

"Złożyliśmy projekt ustawy mówiący o zwiększeniu finansowania systemu zdrowia do poziomu 6 proc. PKB do 2021 r." – powiedział Bartosz Arłukowicz (PO), uzasadniając projekt Platformy Obywatelskiej. Wskazał, że zwiększenie wydatków publicznych na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB wymaga znalezienia źródła finansowania 26,7 mld zł w ciągu czterech lat.

Dodatkowe pieniądze – jak mówił - mają służyć zwiększeniu finansowania świadczeń medycznych oraz wzrostowi wynagrodzeń pracowników wykonujących zawody medyczne. "Projekt jest wynikiem długiej dyskusji publicznej, która toczyła się w Polsce, wielu konsultacji społecznych. Projekt przyspiesza to, co zostało przyjęte przez stronę rządową" – wskazał.

Tomasz Latos (PiS) ocenił, że oba projekty "dotyczą problemu, który właśnie został przez rząd i parlament uregulowany". "Sprawa znalazła swój szczęśliwy finał. (…) Wydaje się, że państwo jesteście cokolwiek spóźnieni, przynajmniej o parę lat. (…) W czasach kiedy mieliście państwo wszystkie instrumenty - od większości parlamentarnej, poprzez rząd, na prezydencie kończąc - nic w tej sprawie nie zrobiliście" – powiedział polityk PiS.

Alicja Chybicka (PO) oceniła, że należy pracować nad projektem bo "widać, iż pakiet podpisany przez ministra zdrowia z lekarzami rezydentami nie zaskutkował tak, jak się tego spodziewano", czyli m.in. ponownym podpisywaniem przez nich klauzul opt-out, w których wyrażają zgodę na dłuższa prace, co wielu szpitalom umożliwia zapewnienie opieki lekarskiej. Także Lidia Gądek (PO) przekonywała, że wszelkie inicjatywy, które są podejmowane w obszarze wzrostu nakładów są "godne polecenia i konieczne".

Józefa Hrynkiewicz (PiS) podkreśliła, że "rząd po raz pierwszy przyjął na siebie odpowiedzialność, że wydatki będą rosły". "Tymczasem państwo występujecie z projektem, który nie jest wyrazem, troski o to, by lepiej funkcjonowała ochrona zdrowia bo gdyby to państwa interesowało, to rozpatrywaliśmy kilka różnych bardzo projektów, które zostały zgłoszone do prac w komisji, a nie państwa cyniczną próbę zrobienia następnej awantury, następnego jazgotu. (…) To jest niepoważne" – oceniła.

"Gdyby pani była łaskawa nie nazywać ustawy jazgotem to będę wdzięczny" – skomentował te słowa Arłukowicz (PO).

"Rzadko używam takich słów, jest mi po prostu bardzo przykro, że nie zajmujemy się tym, co jest ważne i istotne, co naprawdę jako komisja powinniśmy rozpatrywać i nad czym powinniśmy się pochylać" – odparła posłanka Hrynkiewicz i złożyła wniosek o odrzucenie projektu PO w pierwszym czytaniu.

Rajmund Miller (PO) stwierdził w reakcji na tę wymianę zdań, że "cynizmem to było wysyłanie lekarzy za granicę: +niech sobie jadą+". "Osiągnięcie 6 proc. w 2024 roku to (…) dla niektórych pacjentów jest wyrok śmierci, kazanie by czekali wiele lat na planowane zabiegi" – ocenił. "Sytuacja w której była Platforma, to była sytuacja w której był kryzys europejski. (…) Uważamy, że to, co państwo oferujecie jest niewystarczające" – dodał.

Gabriela Masłowska (PiS) stwierdziła, że wypowiedzi polityków PO są "przykładem zakłamania i totalnej obłudy". "Mieliście państwo okazję przez tyle lat wykazać się działaniem. Nie zrobiliście nic. (…) Mówi pan że był kryzys, a przecież Polska była podobno zielona wyspą. Rząd PiS przeznaczył takie ogromne środki na ochronę zdrowia, jakich nie zna powojenna historia Polski, czego jeszcze oczekujecie" – pytała opozycję. Posłanka Masłowska złożyła wnioski o odrzucenie obu projektów.

Pod koniec listopada Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, zgodnie z którą nakłady na ochronę zdrowia będą stopniowo wzrastać. Docelowy poziom finansowania wyznaczono na 6 proc. PKB - ma on być osiągnięty w 2025 r.

Porozumienie podpisane w lutym przez ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i lekarzy rezydentów, którzy prowadzili protest domagając się zwiększenia finansowania służby zdrowia, przewiduje iż odsetek 6 proc. PKB na zdrowie zostanie osiągnięty nie później niż do 1 stycznia 2024 r.

Minister zdrowia ma maksymalnie w terminie trzech miesięcy przedłożyć Radzie Ministrów projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który zagwarantuje ten wzrost finansowania. W 2018 r. wysokość środków ma być nie niższa niż 4,78 proc. PKB; w 2019 – 4,86 proc. PKB; w 2020 – 5,03 proc.; w 2021 r. – 5,30 proc. PKB; w 2022 – 5,55 proc. PKB, zaś w 2023 r. – 5,80 proc. PKB.