"Fuzja ma w pełni swoje ekonomiczne uzasadnienie i wpisuje się w światowy trend do konsolidacji i tworzenia się dużych grup przygotowanych do konkurencji międzynarodowej" - czytamy w komunikacie.

Dzięki przejęciu Grupy Lotos, PKN Orlen będzie mieć możliwość zwiększenia swojej mocy zakupowej i dalszej ekspansji, chociażby na bazie takich firm jak węgierski MOL czy austriacki OMV, wskazano także. 

"Większy koncern to także większa możliwość na atrakcyjniejsze ceny zakupu surowców, pozyskiwanie własnych nowych złóż ropy naftowej, dzięki wzmocnieniu pozycji konkurencyjnej wobec innych koncernów. Dodatkowo fuzja pomoże w optymalizacji kosztów, także tych administracyjnych, związanych z kosztem obsługi dwóch odrębnych bytów prawno-instytucjonalnych" - czytamy w komunikacie.

Przedsięwzięcie wpisuje się w politykę przejmowania przez Orlen zagranicznych rafinerii takich jak Unipetrol, czy Możejki. Dodatkowo, atutem jest to, że Orlen posiada aktywa petrochemiczne, które mogą być odbiorcą produktów z Grupy Lotos, dodano.

"Całkowicie nieuzasadniona jest obawa o wzrost cen, która mogłaby czekać konsumentów po finalizacji takowej transakcji. Już dziś bowiem Orlen i Lotos ściśle współpracują ze sobą w ramach dostawy paliw do własnych stacji paliw. Na północy kraju Orlen kupuje paliwa od Lotosu,  za to w innych częściach Polski zachodzi odwrotny proces" - czytamy dalej. 

Niesamowicie istotny będzie proces negocjacyjny z Komisją Europejską, która może obawiać się powstania w Europie nowego dużego gracza na rynku paliwowym, podkreślono. 

"Ważne także, by sama konsolidacja nie była traktowana przez decydentów jako wartość w sama w sobie. Stojąc w obliczu wielkich zmian technologicznych, związanych chociażby z rozwojem technologii hybrydowej, tak duży koncern musi mieć opracowaną długotrwałą strategię rozwoju i ekspansji, pozwalającą zaistnieć mu jako znaczący koncern na kontynencie" - podsumowano.

PKN Orlen podpisał list intencyjny ze Skarbem Państwa w sprawie procesu przejęcia kontroli kapitałowej nad Grupą Lotos, rozumianej jako nabycie przez PKN Orlen bezpośrednio lub pośrednio minimum 53% udziału w kapitale zakładowym Grupy Lotos. Przewidywalny scenariusz zdarzeń zakłada warunkowe nabycie od Skarbu Państwa 32,99% udziałów Grupy Lotos. Dopiero w następnej fazie doszłoby natomiast do ogłoszenia wezwania odnoszącego się do pozostałych 66% w związku z zamiarem przekroczenia 33% ogólnej liczby głosów w Grupie Lotos.

Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki powiedział agencji Bloomberg, że ewentualna fuzja PKN Orlen i Grupy Lotos pomogłaby w budowie skali i ekspansji polskiego kapitału, ale zastrzegł, że decyzje w tej kwestii należą do samych firm. Minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił w TV Trwam, że przyjąłby połączenie tych spółek pozytywnie, ponieważ PKN Orlen deklarował wcześniej gotowość udziału w budowie elektrowni jądrowej.

Grupa Lotos jest zintegrowanym pionowo koncernem naftowym, który zajmuje się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej, jej przerobem oraz sprzedażą hurtową i detaliczną wysokiej jakości produktów naftowych. Szacunkowe skonsolidowane przychody ze sprzedaży Grupy Lotos wyniosły 20,9 mld zł w 2016 roku.

Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 95,36 mld zł w 2017 r. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r. 

>>> Czytaj też: KGHM ma problemy w Chile i w Kanadzie. Na drodze kopalni stają krowy i duchy przodków