Inicjatywa nie jest nowa. Pierwsze programy równoległego kształcenia w dwóch językach pojawiły się ponad dekadę temu. Ich zalety sprawiły, że w samym Nowym Jorku oferuje je prawie trzysta szkół publicznych w 11 językach.

Ze względu na strukturę populacji miasta, niemal 90 proc. to programy angielsko-hiszpańskie. Posiada je ponad 201 szkół. W 20 placówkach dzieci kształcą się jednocześnie w języku angielskim oraz w jednym z języków chińskich, w sześciu - francuskim, a w pięciu - w rosyjskim. Jest nawet program z językiem kreolskim dla uczniów pochodzących z Haiti.

Pierwszy dwujęzyczny program z językiem polskim powstał w 2015 r. w szkole publicznej nr 34 na Greenpoincie. Zdaniem założyciela Dobrej Polskiej Szkoły Foundation (DPSF) Andrzeja Cierkosza, nastąpiło to nieco później niż gdzie indziej, ponieważ polonijna społeczność nie była dostatecznie poinformowana o tej metodzie nauczania w dwóch językach.

W Nowym Jorku używanych jest - według władz miejskich - ok. 160 języków. Dzieci w społecznościach etnicznych stoją często w obliczu konieczności porozumiewania się co najmniej w dwu językach. Ponieważ rodzice często nie znają angielskiego, także potomstwo rozpoczynające naukę miewa z tym kłopoty.

Aby przezwyciężyć problemy, pojawiły się początkowo programy z ograniczonym nauczaniem dzieci języków, w których mówiły w domu. Miały im pomóc przestawiać się na angielski.

„Traktowano ten sposób jako pozytywną formę adaptacji. Nie służyła ona natomiast utrzymaniu przez uczniów rodzimego języka. Prowadziło to często do znaczącego, albo nawet całkowitego zatracenia mowy ojczystej przodków” – powiedział PAP Cierkosz.

Szef Dobrej Polskiej Szkoły Foundation podkreśla, że prawdziwy przełom stanowiło dopiero wprowadzenie równoległego nauczania w szkołach wszystkich przedmiotów na przemian w języku angielskim i w językach imigranckich dzieci.

Na pozytywne aspekty dwujęzyczności zwraca uwagę autor książki „The Bilingual Revolution” Fabrice Jaumont. Powołując się na badania specjalistów twierdzi, że wiąże się to m.in. z większą inteligencją emocjonalną. Jego zdaniem dwujęzyczne dzieci lepiej rozumieją punkt widzenia innych i potrafią patrzeć na to samo wydarzenie z różnego punktu widzenia. Są bardziej elastyczne, kreatywne i oryginalne. Rzadziej niż inni uczniowie porzucają szkołę.

Jaumont wskazuje, że dzieciom mówiącym biegle w dwóch lub kilku językach łatwiej rozwijać relacje interpersonalne i interakcję z ludźmi. Są bardziej uważne, mają lepszą pamięć, potrafią skuteczniej rozwiązywać problemy.

Z badań wynika także, że dwujęzyczne dzieci mają lepsze niż ich koledzy wyniki na testach i większe szanse na podjęcie studiów na zagranicznych uczelniach. Mają też mniej kłopotów ze znalezieniem pracy.

Szef DPSF starania o otwarcie programu równoległego nauczania na Ridgewood uzasadnia tym, że właśnie tam oraz w sąsiednim Maspeth i Glendale jest największe skupisko Polaków w Nowym Jorku.

Na jeszcze inny aspekt dwujęzycznego kształcenia wskazała w rozmowie z PAP ucząca w szkole publicznej na Ridgewood Basia Falkowska, która wcześniej była nauczycielką w Polsce.

„Nauczanie języka polskiego w jakiejkolwiek formie będzie najpiękniejszym sposobem uczczenia setnej rocznicy niepodległości Polski. Wierzę, że będzie to wspaniała możliwość kontynuowania znajomości języka wśród dzieci z polskich rodzin. Poza tym nauka języka polskiego przyczyni się do krzewienia polskiej kultury, historii i dumy narodowej na ziemi Waszyngtona” – zapewniała Falkowska.

Dobra Polska Szkoła Foundation wyprodukowała film dokumentalny o istniejącym już w szkole na Green Poincie równoległym nauczaniu języka polskiego i angielskiego. 45-minutowy „The Bilingual Revolution Po Polsku” zaprezentuje wkrótce TVP Polonia. Dokument powstał przy wsparciu konsulatu polskiego w Nowym Jorku.

Andrzej Dobrowolski z Nowego Jorku (PAP)