Według exit polls koalicja sił centroprawicy, czyli ugrupowania Forza Italia, Ligi Północnej i Braci Włoch prowadzi w obu izbach parlamentu. Z pierwszych napływających rezultatów wynika, że Liga Północna, głosząca zdecydowane antymigracyjne hasła wyprzedziła Forza Italia Berlusconiego w Izbie Deputowanych.

Antysystemowy Ruch Pięciu Gwiazd będzie w Izbie Deputowanych i Senacie pierwszym ugrupowaniem. Ruch Beppe Grillo dostał ok. 30 proc. głosów. Politycy formacji mówią o nadzwyczajnym wyniku i prezentują ruch jako zwycięzcę wyborów.

Rządząca dotąd centrolewicowa Partia Demokratyczna Matteo Renziego zdobyła niewiele ponad 20 proc. głosów. "Jeśli ten wynik potwierdzi się, przejdziemy do opozycji" - oświadczył szef klubu PD w izbie niższej, Ettore Rosato.

W pierwszych komentarzach podkreśla się, że rezultatem wyborów jest wielka niepewność, ponieważ nie wiadomo, kto przejmie rządy we Włoszech.

Wśród komentatorów stacji telewizyjnej RAI News 24 dominuje przekonanie, że wybory były "głosowaniem na znak protestu", co potwierdza poparcie dla centroprawicowej opozycji i pierwsze miejsce Ruchu Pięciu Gwiazd wśród ugrupowań.

Frekwencja w wyborach wyniosła 74 proc. Przez cały dzień do lokali wyborczych w wielu regionach kraju ustawiały się długie kolejki.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Luigi Di Maio, lider Ruchu Pięciu Gwiazd

Luigi Di Maio, lider Ruchu Pięciu Gwiazd

źródło: Bloomberg / Alessia Pierdomenico

>>> Czytaj też: Niemcy będą miały rząd. Członkowie SPD poparli koalicję z partią Angeli Merkel