Jak poinformował PAP prezes ZNTK SA Ryszard Ekiert, na razie załoga ma tydzień urlopu i nie wiadomo, co będzie dalej. W minionym tygodniu pracownicy przez dwa dni dostawali tzw. postojowe, czyli 60 proc. należnych im pieniędzy.

Łapskie ZNTK są spółką giełdową. Zakłady zajmują się przede wszystkim remontami taboru kolejowego. Głównym zleceniodawcą jest PKP Cargo.

ZNTK czekają na ogłoszenie przez PKP Cargo przetargu na remont 1,2 tys. wagonów. PKP Cargo miała go ogłosić przed tygodniem, ale do tej pory nie został jednak ogłoszony.

Zakłady czekają też na zawarcie umowy z PKP Cargo na kasację wagonów. Jak poinformował PAP Ekiert, ze strony ZNTK dokumenty zostały podpisane, ale nie ma jeszcze ostatecznej decyzji PKP Cargo. Według prezesa, gdyby umowa była realizowana, załoga ZNTK miałaby zapewnioną pracę przez 3 tygodnie.

Rzecznik prasowy PKP Cargo Jacek Wnukowski poinformował w poniedziałek po południu PAP, że PKP Cargo nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie przetargu na remont i modernizację wagonów.

"Trwają rozmowy ze związkami zawodowymi na temat redukcji zatrudnienia w samym PKP Cargo. Pojawia się argument, że powinniśmy remontować wagony sami i nie zwalniać części osób. W Grupie PKP, w której działamy, jesteśmy bowiem w stanie przeprowadzić takie prace samodzielnie" - poinformował Wnukowski.

Jak powiedział PAP Ekiert, ZNTK dostały od PKP Cargo zaproszenie na rozmowy w środę; dzień później w Warszawie ma odbyć się spotkanie związkowców.

ZNTK SA to największy pracodawca w liczących prawie 25 tys. mieszkańców Łapach. 56 proc. akcji spółki ma prezes i zależna od niego spółka.