Wyrażając "głębokie zaniepokojenie pierwszym przypadkiem użycia bojowego środka paraliżująco-drgawkowego na terytorium Sojuszu od chwili jego powołania (w sierpniu 1949 r. - PAP)", Rada zaoferowała władzom w Londynie pomoc w dochodzeniu w sprawie ataku, jaki 4 marca dokonano w Salisbury na byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Siergieja Skripala i jego córkę.

"Jakiekolwiek zastosowanie broni chemicznej uważane jest przez NATO za zagrożenie dla światowego pokoju i bezpieczeństwa" - głosi komunikat Rady.

W komunikacie państwa sojusznicze NATO wzywają Rosję do udzielenia odpowiedzi na pytania skierowane do niej przez Wielką Brytanię oraz dostarczenie Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) "pełnych danych" na temat środka Nowiczok, który według władz brytyjskich został użyty w ataku. W komunikacie podkreśla się również, że atak ten stanowi "jawne naruszenie" międzynarodowych norm i umów.

Państwa NATO przypominają, że Konwencja o zakazie broni chemicznej, której sygnatariuszem jest również Rosja, zakazuje produkcji, rozwijania, składowania, przekazywania i nabywania oraz stosowania broni chemicznej. Zobowiązuje też sygnatariuszy do udzielania informacji o posiadanej broni tego rodzaju i jej zniszczenia oraz udostępniania danych na temat przemysłu chemicznego.

Rada Północnoatlantycka przypomniała również, że NATO wielokrotnie potępiało użycie broni chemicznej w Syrii i apelowało o pociągnięcie do odpowiedzialności przeprowadzających te ataki.

Na wniosek MSZ Wielkiej Brytanii w środę wieczorem odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, na którym państwa członkowskie zostaną poinformowane przez stronę brytyjską o ustaleniach śledztwa w sprawie ataku.

Również w środę przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył, że złoży wniosek, by sprawa ataku na Skripala i jego córkę stanęła na porządku dziennym unijnego szczytu 22-23 marca w Brukseli.

Skripal, były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, został w 2006 roku skazany na 13 lat więzienia za przekazywanie od lat 90. Brytyjczykom danych na temat działających w Europie rosyjskich agentów. W trakcie procesu przyznał się do postawionych mu zarzutów.

W 2010 roku został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa i objęty dokonaną na lotnisku w Wiedniu wymianą czterech rosyjskich więźniów na 10 szpiegów przetrzymywanych przez amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI). Po przybyciu do Wielkiej Brytanii zamieszkał w Salisbury.

>>> Czytaj też: Premier May zapowiedziała wydalenie 23 rosyjskich dyplomatów. Mają tydzień na opuszczenie Wysp