Rynek franczyzowy należy do sektorów, które mogą zyskać na spowolnieniu gospodarczym. Kłopoty z pozyskaniem kapitału będą powodować, że istniejące sieci handlowe będą wykorzystywać model biznesowy, które pomaga w dalszym rozwoju. Zdaniem ekspertów 2009 rok może być rekordowy pod względem inwestycji franczyzobiorców.

Przełomowy był 2007 rok, kiedy to firmy wydały na uruchomienie działalności pod szyldami różnych sieci ponad 1 mld zł. Ze wstępnych podsumowań 2008 roku wynika, że wydatki były wyższe niż 1,1 mld zł.

- W czasach kryzysu przedsiębiorcy poszukują pewnych i sprawdzonych rozwiązań z gotową receptą na sukces - mówi Michał Wiśniewski, dyrektor ds. franczyzy w firmie doradczej Profit System.

Dodaje, że utrata pracy czy brak możliwości awansu będą powodowały, że coraz więcej osób będzie uruchamiać własną działalność gospodarczą. Szczególnie że na rynku jest coraz więcej systemów, które wymagają na początek inwestycji poniżej 50 tys. zł.

Trudno przewidzieć, czy obecny rok będzie równie intensywny pod względem wejścia na rynek nowych systemów sieciowych. W 2007 roku pojawiło się ich ponad 60. W 2008 roku, jak wskazują pierwsze analizy, liczba nowych sieci sięgnęła 100. Na rynku działa około 540 firm rozwijających się w ramach franczyzy.

- Spowolnienie gospodarcze nie stanowi bariery, ważne są perspektywy. Szczególnie że są to inwestycje długoterminowe - zauważa Michał Wiśniewski.

Nowych sieci można spodziewać się w handlu i usługach z wyjątkiem rynku nieruchomości oraz finansowego - w tych dziedzinach popyt spada. Odporne na kryzys są sklepy spożywcze i gastronomia, więc można oczekiwać, że będą cieszyły się dużym zainteresowaniem franczyzobiorców.

McDonald's, po tym jak 2008 rok okazał się najlepszy w historii polskiej spółki pod względem wyników sprzedaży i liczby klientów, ma w planach przyspieszenie ekspansji. W 2008 roku sieć otworzyła osiem restauracji.

Na podbój rynku rusza też sieć Fornetti, która ma zamiar wzbogacić się aż o 400 minipiekarni i kawiarenek. Na franszyzę stawia też Grupa Muszkieterów, która w tym roku chce otworzyć 35 sklepów pod markami Intermarche i Bricomarche.

Jak przestrzega Adam Wroczyński z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych, rozwijanie sieci franczyzowych jest tylko dla firm, które nie szukają w nim lekarstwa na problemy finansowe.