Na drugim miejscu ex aequo znalazły się Paryż i Zurych z taką samą liczbą punktów.

W tegorocznej edycji zestawienia z pierwszej dziesiątki wypadły japońskie miasta Tokio i Osaka ze względu na niską inflację w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Hongkong, który w ubiegłym roku był drugim najdroższym miastem świata, w aktualnej edycji spadł na czwarte miejsce.

Po raz pierwszy wśród najdroższej dziesiątki znalazło się australijskie Sydney, które awansowało o cztery pozycje na miejsce dziesiąte. Wśród miast, które trafiły w tym roku do pierwszej dziesiątki, są też Oslo i Tel Awiw (awans odpowiednio o sześć i dwie pozycje).

Autorzy zestawienia wyjaśniają, że głównym czynnikiem, który od jakiegoś czasu odgrywa decydującą rolę w zmianach w rankingu, jest wartość waluty. I dlatego z powodu słabnącego dolara w tegorocznej edycji w pierwszej dziesiątce najdroższych miast świata zabrakło metropolii amerykańskich, pomimo, że relatywne koszty życia w Stanach Zjednoczonych rosną od kilku lat. Nowy Jork i Los Angeles znalazły się na „dalekiej” trzynastej i czternastej pozycji.

Bliski Wschód, tak samo jak strefa euro, miały tylko po jednym przedstawicielu w pierwszej dziesiątce – Tel Awiw i Paryż.

Najdroższe do życia miasta na świecie:

1. Singapur
2. Paryż i Zurych
4. Hongkong
5. Oslo
6. Genewa
7. Seul
8. Kopenhaga
9. Tel Awiw
10. Sydney

>>> Czytaj też: Oto najszczęśliwsze państwa świata. Polska wyprzedza Włochy i Japonię