Komitet przygotowawczy zwróci się z prośbą, aby rozmowy te odbyły się pod koniec marca - poinformował szef personelu kancelarii Im Dzong Seok. Na spotkaniu przedstawiciele obu stron omówią kluczowe kwestie - dodał.

Im powiedział, że nie może wykluczyć możliwości, iż prezydent Mun spotka się z prezydentem USA Donaldem Trumpem po szczycie międzykoreańskim w kwietniu, ale przed planowanym w maju szczytem Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem.

Tymczasem premier Japonii Shinzo Abe wyraził w piątek wolę rozmów z Koreą Północną po planowanych szczytach Pjongjangu z Seulem i Waszyngtonem - poinformował rzecznik południowokoreańskiego prezydenta Kim Uj Kjeom.

Abe wypowiedział się w tym duchu w rozmowie telefonicznej z prezydentem Munem, podczas której obaj zgodzili się, że będą współpracować w sprawie obywateli Japonii uprowadzonych przez agentów Pjongjangu w latach 70. i 80.

Kim poprosił Trumpa o spotkanie za pośrednictwem południowokoreańskiej delegacji, która była w Pjongjangu w zeszłym tygodniu, i przedstawił "zobowiązanie Korei Północnej do natychmiastowego zaprzestania prób balistycznych i jądrowych".

Przywódca Korei Płn. i prezydent Korei Płd. mają spotkać się w Panmundżomie, w strefie zdemilitaryzowanej na granicy obu państw. (PAP)