Minister poinformował, że rozmawiał o tym z tymczasowym przedstawicielem dyplomatycznym Rosji na Ukrainie. Awakow napisał na Facebooku, iż przekazał mu, że według Kijowa wybory rosyjskiego prezydenta na zaanektowanym przez Rosję Krymie, są nielegalne.

„MSW Ukrainy oświadcza, że zamiar przeprowadzenia nielegalnych wyborów na suwerennym terytorium ukraińskim z naruszeniem wszelkich norm prawa międzynarodowego jest niedopuszczalne” – głosi oświadczenie MSW.

„W takich warunkach, biorąc pod uwagę wojnę hybrydową Rosji przeciwko Ukrainie, bezprawną aneksję Autonomicznej Republiki Krymu, okupację części obwodu donieckiego i ługańskiego (…), MSW Ukrainy podjęło decyzję o braku możliwości przeprowadzenia wyborów (…) na terenie placówek dyplomatycznych" Rosji – czytamy.

Ukraiński resort spraw wewnętrznych poinformował, że 18 marca dostęp do rosyjskich placówek dyplomatycznych w tym kraju będą miały tylko osoby ze statusem dyplomatycznym. „Inne osoby i obywatele Federacji Rosyjskiej nie będą dopuszczani na teren przedstawicielstw dyplomatycznych” – ogłosił Awakow.

Wybory prezydenta Rosji odbędą się w niedzielę, w czwartą rocznicę dokonanej przez Rosję aneksji należącego do Ukrainy Krymu. Ich zdecydowanym faworytem jest obecny szef państwa Władimir Putin.