Głównym celem zaprojektowanej przez Ministerstwo Energii nowelizacji ustawy o biokomponentach i biopaliwach oraz m.in. Prawa energetycznego jest utworzenie FNT, z którego środki mają wspierać rozwój rynku i infrastruktury paliw alternatywnych w transporcie, w tym m.in. energii elektrycznej, CNG, LNG, wodoru.

Zgodnie z projektem główne źródła przychodów FNT to nowa opłata emisyjna oraz pewna część wpływów z akcyzy od paliw płynnych. Opłata emisyjna ma mieć wysokość 80 zł na 1000 litrów benzyny lub oleju napędowego. Do FNT trafiałoby 15 proc. wpływów z niej, pozostałe 85 proc. trafiałoby do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki na cele walki z zanieczyszczeniami powietrza. Od 2020 r. do FNT ma też trafiać 0,5 proc. wpływów z akcyzy od paliw, w 2021 r. - 1 proc., a od 2022 r. - 1,5 proc. Ostatnie źródło to 0,1 proc. uzasadnionego zwrotu z kapitału zaangażowanego w wykonywaną działalność gospodarczą w zakresie przesyłania energii elektrycznej od Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

W Ocenie Skutków Regulacji zapisano, że w 2019 r. rząd planuje dzięki całej nowelizacji zebrać 1,7 mld zł, z czego do FNT trafi 340 mln zł. Natomiast w ciągu 10 lat przychody FNT mają wynieść 6,75 mld zł.

Jak podkreśla się w ocenie skutków regulacji, problem rozwiązywany nowelizacją związany jest z brakiem systemowego wsparcia dla rozwoju rynku oraz infrastruktury paliw alternatywnych w transporcie w związku ze zobowiązaniami Polski, wyznaczonymi w dyrektywie ws. wspierania rozwoju rynku i infrastruktury paliw alternatywnych. Problem związany jest nie tylko z zawodnością rynku, ale w wielu aspektach jego faktycznym brakiem lub zbyt wolnym rozwojem, dodatkowo brak jest instrumentów służących redukcji emisji CO2 z sektora transportu - napisano w OSR.

Projekt nowelizacji ma również zmienić ustawę o elektromobilności, wprowadzając opłaty za wjazd pojazdami o napędzie spalinowym do przewidzianych przez ustawę stref czystego transportu, które będą mogły tworzyć samorządy.

Zgodnie z propozycją, opłata mogłaby wynosić maksymalnie 25 zł za dobę i 2,5 zł za godzinę. Mogłaby też mieć formę abonamentu lub ryczałtu. Opłata stanowiłaby dochód gminy, który może być wykorzystany na potrzeby m.in. oznakowania strefy czystego transportu czy zakupu autobusów zeroemisyjnych.

Projekt zawiera jeszcze zapis, że niektóre, wyszczególnione formy pomocy z FNT będą zawieszone do czasu uzyskania zgody Komisji Europejskie na pomoc publiczną bądź stwierdzenia przez KE, że formy te pomocą publiczną nie są.

>>> Czytaj też: Ponad 10 tys. zł na rękę to już za dużo. Polacy określili, ile powinni zarabiać rządzący [SONDAŻ]