Chodzi o 12 ha terenów po byłym technologicznym zbiorniku wodno-ściekowym dawnej Cukrowni Łapy.

Miasto Łapy i firma Unibep SA, która prowadziła przerwane prace nad uzbrojeniem tej działki zapowiadają jednocześnie dochodzenie w sądzie od siebie nawzajem kar umownych w związku z tą inwestycją.

Władze Łap poinformowały, że 26 stycznia 2018 r. zerwały umowę z Unibepem, Unibep zaś, że zerwał umowę z gminą Łapy 30 stycznia.

"Głównym powodem odstąpienia od umowy było opóźnienie wykonawcy w zakończeniu robót budowlanych, dodatkowo było spowodowane niewniesieniem przez wykonawcę – pomimo kilkukrotnych wezwań gminy Łapy – zabezpieczenia należytego wykonania umowy" - poinformowała burmistrz Łap.

Dodała, że na kwiecień przygotowywany jest przetarg, by wyłonić firmę, która dokończy uzbrojenie terenu w podstrefie. Trwa inwentaryzacja już wykonanych prac, będzie określony zakres tych, które trzeba jeszcze wykonać. Na tej podstawie ma być określony termin zakończenia prac. Ma być on także uzgodniony z urzędem marszałkowskim w Białymstoku, inwestycja jest bowiem dofinansowana z UE z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego 2014-2020.

"Ponieważ do chwili obecnej wykonawca nie zapłacił gminie Łapy naliczonych kar umownych, stąd też gmina będzie musiała dochodzić zapłaty na drodze sądowej" - podkreśla burmistrz.

Rzecznik prasowy Unibep SA Wojciech Jarmołowicz poinformował PAP, że firma niemal od początku zgłaszała władzom Łap "wadliwość przedłożonego projektu", który - według niego - nie odpowiadał temu, co w miejscu prowadzonych prac znajdowało się w rzeczywistości, a skutkowało koniecznością dodatkowych robót.

"To była dodatkowa praca, którą wykonawca musiał wykonać ponad to, co było przewidziane dokumentacją projektową i zakresem oferty. Wielokrotnie informowaliśmy inwestora o tych rozbieżnościach i błędach projektowych" - poinformował Jarmołowicz. Dodał przy tym, że przez kilka miesięcy firma nie miała od gminy "satysfakcjonującej odpowiedzi", co ma robić w zaistniałej sytuacji, która generuje dodatkowe koszty.

Unibep chciał wydłużenia terminu realizacji, ale też zgody na wybór z wolnej ręki podmiotu na roboty dodatkowe. Firma również domagała się gwarancji zapłaty za roboty dodatkowe, ale ich nie otrzymała, dlatego - jak tłumaczy Jarmołowicz - zerwała umowę żądając zapłaty kar przewidzianych w umowie. "Sprawa trafi pod rozstrzygnięcie sądu" - dodał rzecznik Unibepu.

Cała podstrefa Łapy ma 24 ha, z czego do dyspozycji inwestorów jest na razie połowa. Zainwestowały tam dwie firmy: Arka Druk, która ma tam zakład od jesieni 2014 r. i będzie go rozbudowywać, trwa też budowa zakładu firmy Konekt. Dwie inne firmy przygotowują się do rozpoczęcia swoich inwestycji.

Prowadzona przez Agencję Rozwoju Przemysłu podstrefa Łapy Tarnobrzeskiej SSE Euro-Park Wisłosan powstała przed laty, by ożywić gospodarczo miasto po tym, gdy przestały działać dwa największe zakłady: Cukrownia Łapy i Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego. Pracę straciło wtedy łącznie około tysiąca osób.(PAP)

autor: Izabela Próchnicka