Głównym argumentem za utrzymaniem banknotów i monet w obiegu jest dyskryminacja, a w pewnych przypadkach także wykluczenie niektórych grup społecznych z obiegu finansowego. Chodzi o osoby starsze, osoby bez rachunków bankowych i te o niskich dochodach, które w świecie elektronicznych pieniędzy mogą nie mieć dostępu do innych form płatności nawet za podstawowe produkty niezbędne do życia. W grupie Brytyjczyków, którzy korzystają wyłącznie z gotówki, największy odsetek stanowią osoby o najniższych dochodach oraz osoby starsze powyżej 65 roku życia.

"Tak jest już w krajach takich jak Szwecja, gdzie sklepy i restauracje coraz częściej odmawiają przyjęcia gotówki, oferując produkty i usługi niedostępne dla milionów ludzi" - napisano raporcie Positive Money. "Rząd powinien zaktualizować definicję prawnego środka płatniczego, aby wymagać od sprzedawców akceptacji gotówki jako środka płatniczego."

Nie chodzi jednak tylko o sprawiedliwość w wyborze formy płatności. Grupa Positive Money znana jest również z protestów przeciwko przeprowadzanego przez Bank Angli programowi luzowania ilościowego, czyli sztucznego zwiększenia podaży pieniądza, które niesie za sobą ryzyko wzrostu cen i inflacji.  Zwolennicy papierowych pieniędzy twierdzą, że ludzie powinni mieć możliwość utrzymywania gotówki jako "formy wolnej od ryzyka".

Ich obawy są zbieżne z kłopotami, z jakimi już teraz boryka się Szwecja, gdzie informacja "nie przyjmuje się gotówki" coraz częściej wywieszana jest w sklepach i restauracjach.

Szef szwedzkiego banku centralnego Stefan Ingves dostrzega problem. Jego zdaniem należy rozważyć zmuszenie banków do dostarczania klientom gotówki. Rozważa także opracowanie oficjalnej formy waluty cyfrowej, która będzie działała jako uzupełnienie tradycyjnych form płatności.

>>> Sprawdź aktualne notowania walut