Pierwszym rejsowym samolotem z Gdańska do Lwowa przyleciała delegacja przedstawicieli władz Gdańska, Pomorza, Gdańskiego Urzędu Pracy, Grupy Progres, Pracodawców Pomorza, uczelni, spółek miejskich, Międzynarodowych Targów Gdańskich i mediów.

Dwa najpiękniejsze miasta Polski i Ukrainy: Gdańsk i Lwów mają połączenie lotnicze; będzie to miało korzystny wpływ na rozwój np. turystyki – powiedział konsul Ukrainy w Gdańsku Lew Zacharczyszyn przed inauguracyjnym połączeniem.

Przedstawiciele Pomorza nie ukrywają, że w związku z uruchomieniem połączenia lotniczego Gdańska ze Lwowem pojawiła się perspektywa rozwoju współpracy polsko-ukraińskiej, zwłaszcza Gdańska oraz województwa pomorskiego z Lwowem i obwodem lwowskim, na płaszczyźnie gospodarczej, naukowej, kulturalnej i turystycznej.

Członek zarządu województwa pomorskiego Paweł Orłowski zaznaczył podczas konferencji we Lwowie, że „Gdańsk i Lwów zawsze były blisko, a teraz są jeszcze bliżej, bo dzieli je tylko ok. godziny lotu”. „Takie połączenie pozwoli jeszcze bardziej rozwijać współpracę gospodarczą, turystyczną i pomiędzy uczelniami” – ocenił.

Zaznaczając, że w Gdańsku i na Pomorzu pracuje wielu obywateli Ukrainy, powiedział, że jednym z tematów rozmów polsko-ukraińskich będzie dyskusja w sprawie stworzenia jak najlepszych warunków pracy i życia Ukrainkom i Ukraińcom przebywającym na Pomorzu.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zwrócił uwagę, że miasto współpracuje ze Lwowem od finałów Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. „Od pięciu lat realizujemy też z prywatną fundacją program stypendialny dla studentów polskiego pochodzenia ze Lwowa” - dodał. Każdego roku gdański urząd miasta funduje też staż dla dwóch ukraińskich studentów.

Przyznał, że „traktuje wizytę nie tylko jako zacieśnienie współpracy, ale też jako sygnał, że chcemy Ukrainy w strukturach Unii Europejskiej”.

„Jednym z realnych gwarantów bezpieczeństwa Polski dziś i w przyszłości jest nie tylko NATO, bycie członkiem UE, ale też posiadanie za sąsiada demokratycznej, silnej gospodarczo praworządnej Ukrainy” – tłumaczył prezydent Gdańska. Zaznaczył, że „również Polska powinna być jeszcze większym sojusznikiem dla Ukrainy dziś i w przyszłości”.

Dyrektor Gdańskiego Urzędu Pracy Roland Budnik powiedział PAP, że „bardzo zabiegał o uruchomienie połączenia lotniczego Gdańsk – Lwów”. Ocenia, że w Gdańsku pracuje ok. 26 tys. obywateli Ukrainy, a „potrzeby są jeszcze większe”. „Miasto nie będzie mogło normalnie funkcjonować, jeśli nie będzie zasilone odpowiednią liczbą pracowników” – dodał. Zaznaczył, że „bardzo ważne jest budowanie bezpośrednich relacji z mieszkańcami Ukrainy”. „Bardzo nam zależy na tym, aby obywatele Ukrainy, którzy przyjadą do Gdańska, dobrze się w tym mieście czuli, bo jeden zadowolony obywatel przekaże następnym osobom informację, że warto przyjechać do Gdańska” – mówił.

Dyrektor generalna Portu Lotniczego Lwów im. Daniela Halickiego Tatiana Romanowska poinformowała podczas konferencji we Lwowie, że do Lwowa z Polski są połączenia z Gdańska, Warszawy, Katowic, Krakowa i Olsztyna (ma być uruchomione we wtorek).

Prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy Tomasz Kloskowski powiedział, że Lwów jest drugim miastem ukraińskim, z którym Gdańsk ma połączenie lotnicze. Poinformował, że samoloty z Gdańska do Kijowa są wypełnione w ponad 90-proc. Liczy, że podobne będzie zainteresowanie rejsami do Lwowa. Poinformował, że planowane jest rozpoczęcie rozmów w sprawie uruchomienia połączenia z Gdańska do Lwowa także przez Ryanair. (PAP)

autor: Bożena Leszczyńska