"Podpisanie kontraktu na program Wisła nie tylko zwiększa bezpieczeństwo Polski, pomaga też wypełnić zobowiązania w ramach NATO i zacieśnia partnerstwo między Stanami Zjednoczonymi i Polską. Stwarza także polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu możliwości rozwijania zdolności obronnych" – powiedział PAP Kremer, który jest wiceprezesem Raytheon Company i prezesem Raytheon Integrated Defese Systems.

Zaznaczył, że Patriot dla Polski – z systemem zarządzania polem walki IBCS, a docelowo z radarem o polu obserwacji 360 stopni, będzie w takiej samej konfiguracji, jak system, na który będzie przechodzić US Army. "System Patriot jest kompatybilny z IBCS, który jest budowany, by integrować zestawy Patriot i inne radary. Konfiguracja, jaką otrzyma Polska, jest taka sama, jak ta, którą otrzymają wojska lądowe USA. Gdy Polska będzie dostosowywała się do nowych rozwiązań, Stany Zjednoczone będą przechodziły taką samą modernizację" – powiedział.

Podkreślił znaczenie IBCS. "IBCS pełni funkcję integracyjną; poprzez systemy łączności i oprogramowanie integruje różne sensory w całych siłach zbrojnych z efektorami systemu Patriot, dlatego jest istotną częścią przyszłej infrastruktury systemu Patriot".

Zaznaczył, że choć druga faza nie została jeszcze wynegocjowana i podpisana, intencja jest taka, by obejmowała ona integrację pocisków SkyCeptor, tańszego uzupełnienia dla pocisków PAC-3 MSE do rażenia łatwiejszych celów niż pociski balistyczne, do których zwalczania są głównie przeznaczone rakiety PAC-3 MSE.

Prezes Raytheon IDS: Patriot to korzyści wojskowe i przemysłowe

więcej
Wideo

Kremer ocenił, że choć przekazanie Polsce pocisków SkyCeptor i związanych z nimi technologii będzie wymagało zgody władz Stanów Zjednoczonych, to "dobra wiadomość jest taka, że wiele zagadnień zostało już omówionych i opracowanych w negocjacjach pierwszej fazy". "Jesteśmy więc na dobrej drodze, by w krótkim czasie osiągnąć ostateczne zgody" – zapewnił.

Podkreślił, że znaczna część fazy pierwszej w systemie Wisła "polega na zbudowaniu bazy przemysłowej". „Niezwłocznie przystąpimy z Polską Grupą Zbrojeniową do prac, które pozwolą dokonać analizy, jakie zlecenia najlepiej odpowiadają zdolnościom poszczególnych spółek Grupy” – zapowiedział.

"Myślę, że Polska otrzyma bezprecedensową ilość technologii, w maksymalnym stopniu, na jaki pozwalają przepisy i polityka Stanów Zjednoczonych" - powiedział.

Zapewnił, że aktualne pozostaje zobowiązanie, by zapewnić polskiemu przemysłowi co najmniej 50-procentowy udział w programie. "W niektórych obszarach ten udział może być znacznie większy, jednym z tych obszarów jest pocisk SkyCeptor. Plan związany z tym pociskiem dotyczy nie tylko systemu Wisła i zaspokojenia potrzeb Polski, ale również zdolności do produkcji pocisku w Polsce i oferowania go 14 innym państwom użytkownikom systemu Patriot" - dodał.

Jak powiedział Kremer, Polska będzie uczestniczyła z Raytheonem w pracach nad radarem z aktywnym skanowaniem elektronicznym (AESA) 360 stopni i tu także otworzą się możliwości związane z modernizacją i włączeniem dookólnych radarów do zestawów Patriot innych krajów. Podkreślił, że kilku użytkowników na świecie jest bardzo zainteresowanych pociskiem SkyCeptor i dookólnym radarem.

Przypomniał, że ponieważ kontrakt jest realizowany w procedurze FMS (Foreign Military Sales - sprzedaży uzbrojenia za granicę) Raytheon dostarcza sprzęt rządowi USA, a ten – Polsce, co ma znaczenie także dla polskich kontrahentów. "Myślę, że ważnym aspektem będzie doświadczenie, jakie zyskają polscy partnerzy wykonujący elementy systemu Patriot. To, co wyprodukują polskie firmy, zostanie przekazane rządowi Stanów Zjednoczonych, poddane certyfikacji i dopiero dostarczone Polsce. W ten sposób te firmy staną się certyfikowanymi wykonawcami w globalnym systemie dostaw" – powiedział

W Polsce mają się też odbywać integracja systemu i końcowe testy, pozwalające upewnić się, że system będzie w pełni operacyjny.

Pytany o niższą cenę kontraktu (4,75 mld dolarów) niż kwota wymieniona w zgodzie Kongresu na sprzedaż systemu Patriot Polsce (10,5 mld dolarów) Kremer powiedział, że nie jest to niczym niezwykłym. "Chodzi o to, by uniknąć konieczności uzyskania kolejnej zgody Kongresu, gdyby wartość kontraktu okazała się wyższa niż wydana przez Kongres zgoda, co spowolniłoby cały proces. Dlatego zazwyczaj Kongres wydaje zgodę na znacznie wyższą kwotę niż ta, na która będzie opiewał końcowy kontrakt" – powiedział.

Podpisana w środę w Warszawie umowa na dostawę systemu Wisła w pierwszej z dwóch zakładanych faz dotyczy dwóch baterii systemu Patriot. Każda bateria ma się składać z dwóch jednostek ogniowych; na każdą jednostkę ogniową złożą się jeden radar i cztery wyrzutnie. Łącznie Polska zamówiła więc cztery radary, cztery stanowiska kierowania walką, sześć stanowisk kierowania i dowodzenia, 12 radiolinii, 16 wyrzutni i 208 pocisków PAC-3 MSE. Bateria systemu Wisła ma być obsługiwana przez ok. 200 żołnierzy.

Wartość umowy to 4,75 mld dolarów (16,6 mld zł), ponad 700 mln zł ma trafić do polskich zakładów zbrojeniowych. Płatności zaplanowano na lata 2018-22, w 2022 r. mają nastąpić dostawy sprzętu, który wstępną gotowość operacyjną ma osiągnąć na przełomie 2023 i 2024 r.

>>> Czytaj też: Patrioty za ponad 16 mld zł podpisane. Druga faza programu "Wisła" będzie znacznie droższa