O połowę spadła w ubiegłym roku wartość składek za polisy, w których ryzyko inwestycyjne ponosi klient. Chodzi tu o popularne do niedawna polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, tzw. unit-linked. W rekordowym pod tym względem 2007 roku wpłaciliśmy na nie ponad 12 mld zł. Można oszacować, że w całym 2008 roku składki wyniosły tylko około 6 mld zł.

- Jeśli nawet klienci nie wycofują środków z polis unit-linked, to zainteresowanie tymi produktami nie jest już tak znaczące jak wcześniej - mówi Marek Kurowski, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Dodaje, że w tym roku ten trend utrzyma się. Może to oznaczać, że na koniec 2009 roku rynek cofnie się do poziomu z 2004 roku, kiedy to przychody z takich polis sięgały 4 mld zł.

Przed rokiem 2008 rynek ten rósł wyłącznie dzięki polisom ze składkami jednorazowymi. Obecnie przychody z tego segmentu polis ratują tylko umowy ze składkami regularnymi. Po pierwsze dlatego, że zerwanie takiej umowy przed terminem przynosi jeszcze większe straty niż spowodowane spadkiem wartości papierów, w które klient inwestował. Po drugie, przy długoterminowych polisach może się opłacać kupowanie taniejących akcji, bo po odbiciu rynku mogą one dać wysokie stopy zwrotu.

- Klienci, którzy mają wolne środki, coraz chętniej korzystają z produktów, które są bardziej nastawione na bezpieczeństwo niż zysk, np. lokaty, obligacje czy polisy gwarantowane. Ta ostatnia grupa produktów ubezpieczeniowych będzie się dobrze sprzedawała w tym roku - mówi Marek Kurowski.

Nie wiadomo, czy przychody z takich polis wyrównają mniejsze wpływy ze wspomnianych unit-linków oraz - z będących hitem w 2008 roku - polis antypodatkowych. Te ostatnie w tym roku będą cieszyły się mniejszym zainteresowaniem ze strony instytucji finansowych. Spadające stopy procentowe powodują, że i tak niskie marże (0,1-0,3 proc. od aktywów) powinny jeszcze się zmniejszyć. W efekcie zyski mogą nie pokrywać rosnącego kosztu kapitału, który trzeba zaangażować, chcąc sprzedawać takie polisy. Towarzystwa obawiają się też ryzyka problemów finansowych bankowego partnera. Takie umowy zakładają powrót zebranych przez towarzystwo składek do banku w formie lokaty. A gwarancje wypłaty w razie upadłości z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego nie obejmują lokat firm.