"Większość uprawnień emerytalno-rentowych stanowią uprawnienia z powszechnego systemu zabezpieczeń społecznych (ZUS)" - napisał GUS. Stanowiło to 225,5 proc. PKB, tj. blisko 82 proc. wszystkich uprawnień. Podane dane prezentują obecną wartość świadczeń, które mają być zapłacone w momencie przejścia na emeryturę obecnie pracujących (ubezpieczonych) oraz pozostałe do wypłaty świadczenia obecnych emerytów i rencistów.

Główny Urząd Statystyczny prezentuje po raz pierwszy szacunki wartości uprawnień emerytalno-rentowych gospodarstw domowych nabytych w ramach ubezpieczeń społecznych. Jak podaje, szacunki będzie prezentował regularnie co trzy lata w dwa lata po okresie sprawozdawczym.  Z tego względu opublikowane dziś dane mówią o roku 2015.

Ukryte zobowiązania Polski z tytułu obiecanych emerytur to nic innego, jak kwota, którą państwo obiecuje wypłacić przyszłym emerytom. Owy dług emerytalny obejmuje składki przekazywane do ZUS-u (Zakład Ubezpieczeń Społecznych pod koniec 2015 roku był winny przyszłym emerytom cztery biliony złotych), KRUS-u (państwo jest winne rolnikom, którzy przejdą na emeryturę 325 mld zł), a także świadczenia należne funkcjonariuszom służb mundurowych (392 mld zł) oraz sędziom i prokuratorom (ponad 34 mld zł). Do tego dochodzą jeszcze zobowiązania OFE (140,5 mld zł).

Eksperci alarmują, że z powodu rosnącej przepaści między liczbą seniorów i rodzących się dzieci system repartycyjny będzie musiał zmierzyć się z kryzysem. Już teraz rośnie różnica pomiędzy sumą emerytalnych obietnic, które dokonuje państwo, pobierając składki emerytalne, a oczekiwanym przyszłym napływem składek do systemu emerytalnego. 

GUS dodaje, że „Obniżenie stopy dyskontowej tylko o 1 proc. powoduje wzrost naliczonych uprawnień o 958 318 mln zł, czyli około 53 proc. PKB. Z kolei wzrost stopy dyskontowej o zaledwie 1 proc. skutkuje zmniejszeniem naliczonych uprawnień o 705 164 mln zł, czyli 39 proc. PKB”. Obecnie przyjęta jest nominalna stopa dyskontowa w wysokości 5 proc. i stopa inflacji równa 2 proc.

>>> Czytaj też: Ile jest warte ludzkie życie? Ekonomiści wyliczają to od lat