Organizacja Państw Eksportująych Ropę Naftową utrzyma dostawy na poziomie pięcioletniego minimum przez najbliższe cztery tygodnie – wynika z danych firmy Oil Movement, moniturującej rynek ropy. Ale Eugen Weinberg, analityk Commerzbank mówi, że coraz więcej danych wskazuje na to, że dyscyplina w zakresie przestrzegania systemu kwot nie jest tym, do czego oficjalnie dąży OPEC.

„Kiepskie dane z amerykańskiego rynku pracy mogą dzisiaj po południu wywrzeć presję na ceny ropy naftowej, bo zwiększą zaniepokojenie co do stanu zapotrzebowania na paliwa w USA” – dodaje Weinberg.

Ropa naftowa w dostawach na marzec spadła o 1,03 dolara, czyli 2,5 proc. do 40,14 dol. za baryłkę na nowojorskiej giełdzie NYME.. Tuż przed południem w baryłka ropy szła po 40,16 dolarów.

Tylko w tym roku ceny ropy naftowej potaniała o 9,9 proc. i aż o 54 proc. w porównaniu z sytuacja sprzed roku.
Ropa Brent znowu jest droższa od lekkiej teksańskiej. Surowiec w marcowych dostawach kosztował w Londynie 45,98 dol. taniejąc o 48 centów.

Analitycy ankietowani przez Bloomberga są wyraźnie podzieleni co do prognoz dla rynku. Na 31 ekspertów, trzynastu twierdzi, że nie będzie większych zmian, dziewięciu stawia na spadek i tak samo dziewięciu prognozuje wzrost cen na rynkach.