Rosyjski dziennik relacjonuje w piątkowym wydaniu spotkanie Kudrina z obecnym premierem Dmitrijem Miedwiediewem. Były minister finansów przekazał w czwartek premierowi swe propozycje dotyczące nowego składu rządu. Nie zostały one ujawnione, lecz "Niezawisimaja Gazieta" ocenia, iż "najprawdopodobniej on sam jest pierwszy na tej liście" i w podtytule zauważa, iż Kudrin "staje się szarą eminencją".

Dziennik zwraca też uwagę na treść wywiadu Kudrina dla agencji Interfax, w którym były minister określił Centrum Badań Strategicznych (CSR), moskiewski think tank, na którego czele stanął w 2016 roku, jako sztab intelektualny przygotowujący propozycje dla prezydenta i rządu. Z tego sztabu, jak zauważył Kudrin, "zwykle przechodzi się na wysokie stanowiska". Nie skomentował przy tym pytania o to, czy otrzymał propozycję wejścia w skład przyszłego gabinetu.

Z Miedwiediewem szef CSR rozmawiał o opracowanej przez ten ośrodek strategii rozwoju społeczno-gospodarczego Rosji, która - jak się oczekuje - będzie podstawą przyszłego dekretu prezydenta. Władimir Putin ma go ogłosić po zaprzysiężeniu i ogłoszeniu nowego składu rządu.

Strategia ta, której tezy już zostały opublikowane, zakłada zwiększenie inwestycji w kapitał ludzki i ustalenie wydatków socjalnych i na infrastrukturę na poziomie pewnego procentu PKB. Dokument zakłada perspektywę do 2024 roku, czyli do końca rozpoczynającej się kadencji Putina.

W tezach strategii mowa jest m.in. o wzroście wysokości emerytur w Rosji i obniżaniu poziomu ubóstwa, jak i stopniowym podnoszeniu wieku emerytalnego. Kudrin od dawna jest zwolennikiem tego rozwiązania.

Z kolei w czwartkowym wywiadzie dla Interfaxu szef CSR wskazał, że nie popiera zmian w podatkach i nie uczestniczy w dyskusjach na ten temat prowadzonych w rządzie.

Według doniesień medialnych przygotowywany dekret Putina zapowiada przeznaczenie w ciągu najbliższych sześciu lat ok. 10 bln rubli (ok. 160 mld USD) na infrastrukturę, ochronę zdrowia i edukację. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że prace nad dekretem są w końcowym stadium, ale zdementował cyfry pojawiające się w mediach.

Kudrin był ministrem finansów w latach 2000-11, jako szef resortu uchodził za gwaranta stabilności gospodarczej Rosji. Od czasu, gdy po konflikcie z Miedwiediewem odszedł z rządu, wielokrotnie pojawiały się pogłoski o jego powrocie do struktur władzy, nawet na stanowisko premiera. Obserwatorzy wiązali to z możliwym dojściem do głosu na Kremlu zwolenników zmniejszenia kontroli państwa nad gospodarką. Kudrin jest nieformalnym przywódcą tego nurtu.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)