Ruchu "Porozumienie dla przyszłości", którego powstanie ogłoszono 1 lutego - skupia ugrupowania centrolewicowe, czyli m.in: SdPl, Partię Demokratyczną-demokraci.pl, Zielonych 2004. "W poniedziałek w Sejmie przedstawimy nasze propozycje działań w tej sprawie i zaproponujemy debatę o tym, co dla Polski jest najlepsze" - powiedział w piątek w Krakowie lider ruchu europoseł Dariusz Rosati.

Polityka rządu w nie jest do końca przemyślana

W jego opinii, "polityka rządu w sytuacji kryzysu nie jest do końca przemyślana i budzi obawy". Dotyczą one - dodał - zarówno stosunku rządu do kryzysu, jak i zaproponowanych oszczędności.

"Kryzysu miało nie być. Rząd Donalda Tuska przez wiele miesięcy twierdził, że kryzysu ma nie być. Tydzień temu premier ogłosił, że jest kryzys i zażądał w ciągu 3 dni cięć w budżecie. Tego typu sytuacja budzi wątpliwości, bo po trzech tygodniach od przyjęcia budżetu przez Sejm cała konstrukcja się rozsypała" - powiedział Rosati.

Jego zdaniem, wyjaśnienia są dwa: "albo rząd przez wiele miesięcy ukrywał informacje o sytuacji w gospodarce, albo w sposób dramatyczny nie doceniał zagrożeń".

Wyjaśnienia rządu, podważają jego wiarygodność

"Oba wyjaśnienia są niekorzystne dla rządu i podważają jego wiarygodność" - stwierdził Rosati. "Mam przekonanie, że te propozycje, przygotowane w 3 dni, to działanie propagandowe, na łeb na szyję, woluntaryzm ekonomiczny" - dodał.

Według Rosatiego, wątpliwości budzi także rządowy pakiet rozwiązań, które mają kryzys złagodzić, ponieważ są to "pomysły idące w celu ograniczenia popytu, a więc pogłębienia zjawisk recesyjnych". "Rząd nie udowodnił, dlaczego polityka cięcia ma być lepsza od polityki utrzymania wydatków i utrzymania ludzi na powierzchni. Rząd powinien chronić istniejące miejsca pracy - bo to zapewnia dochody podatkowe i składki na ZUS" - stwierdził Rosati.

Strategia rządu jest wadliwa

"My uważamy, że strategia rządu jest wadliwa. Proponujemy, by zastanowił się, które z wydatków nie mają wpływu na poziom zatrudnienia, i w tym zakresie robił oszczędności. Jesteśmy przeciwni obcinaniu wydatków, które wiążą się z utratą miejsc pracy i ograniczeniem inwestycji i remontów, bo to zagraża polskim firmom i przedsiębiorstwom. Te wydatki należałoby chronić" - powiedział Rosati.

Według niego, rząd powinien wykorzystać czas kryzysu do reform strukturalnych, dotyczących np. KRUS i emerytur mundurowych. Byłoby to - zdaniem Rosatiego - działanie niepopularne, ale słuszne ze względów społecznych i skuteczne w przysporzeniu dochodów do budżetu państwa.

Jak powiedział Rosati, przygotowywany przez "Porozumienie dla Przyszłości" alternatywny program oszczędnościowy ukierunkowany jest na ochronę miejsc pracy.

Rosati proponuje: obniżyć VAT na budownictwo

Dlatego wśród proponowanych rozwiązań znajduje się m.in. obniżenie na rok stawek VAT w budownictwie z 22 proc. do 7 proc. oraz roczne subsydiowanie przez państwo zagrożonych likwidacją miejsc pracy. Przy takim rozwiązaniu zakład pracy płaciłby płacę minimalną, a resztę dopłacał budżet.

Kolejne propozycje, zmierzające do utrzymania wysokiego tempa inwestycji publicznych, to partnerstwo publiczno-prywatne, stosowane np. do budowy dróg, oraz ubezpieczenia kredytów dla kredytobiorców, którzy stracili pracę.

Pytany przez PAP o możliwość stworzenia wspólnej listy wyborczej lewicy do PE Rosati powiedział: "Popieramy propozycję Włodzimierza Cimoszewicza o szerokiej ponadpartyjnej obywatelskiej liście kandydatów do PE i czekamy na reakcję pozostałych partnerów w tej sprawie".

Rosati uczestniczył w piątek w Krakowie w publicznej debacie liderów "Porozumienia dla Przyszłości" pt. "Problemów kryzysu nie można rozwiązać kosztem ludzi pracy". Podobne debaty odbędą się jeszcze w sobotę w Olsztynie i w niedzielę w Gdańsku.