"Mamy plany, aby oprzeć się jakiejkolwiek decyzji Trumpa w sprawie porozumienia nuklearnego - powiedział Rowhani w przemówieniu w Sabzewar w północno-wschodnim Iranie, transmitowanym na żywo przez telewizję państwową. - Jeśli Stany Zjednoczone opuszczą porozumienie nuklearne, to wkrótce przekonacie się, że będą żałować tego, jak nigdy przedtem w historii".

Celem zawartego w lipcu 2015 roku porozumienia między sześcioma mocarstwami (USA, Francja, Wielka Brytania, Chiny, Rosja i Niemcy) a Iranem jest ograniczenie programu nuklearnego tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie sankcji. Prezydent Trump ma do 12 maja podjąć decyzję, czy wycofuje z porozumienia swój kraj. Jak zapowiadał, Stany Zjednoczone wycofają się z układu, jeśli wraz z europejskimi sojusznikami nie zdołają go zmodyfikować.

Szef MSZ Iranu Muhammad Dżawad Zarif w nagraniu opublikowanym w czwartek na YouTube'ie i Twitterze skrytykował Trumpa za groźbę wycofania USA z umowy atomowej i zapowiedział, że Iran nie będzie renegocjował ani zmieniał wdrożonego już porozumienia.

Według źródeł w administracji waszyngtońskiej Trump praktycznie podjął już decyzję o wycofaniu USA z porozumienia z Iranem, choć na razie nie wiadomo, jak dokładnie miałoby się to odbyć. Z drugiej strony - jak twierdzi jedno z tych źródeł - wciąż jest szansa, by USA pozostały stroną umowy, m.in. po to, by nie zaszkodzić sojuszowi USA z Francją, która nalega na takie właśnie rozwiązanie.

>>> Polecamy: Czy naprawdę dojdzie do pojednania obu Korei?