Granty były przydzielane w ramach projektów "Modernizacja gospodarstw rolnych" i "Premia dla młodych rolników".

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura powiedział PAP, że funkcjonariusze CBA z Poznania przeszukali już mieszkania zatrzymanych osób. Zabezpieczono też dokumentację i nośniki danych.

W lutym 2018 roku, w wyniku pierwszej realizacji sprawy, agenci z poznańskiej delegatury CBA zatrzymali byłego naczelnika i byłego głównego specjalistę z wielkopolskiej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W ich ręce wpadł także właściciel prywatnego ośrodka doradztwa rolniczego.

"Ujawniono cały proceder działań na szkodę Skarbu Państwa. Urzędnicy za korzyści majątkowe mieli czuwać nad w 100 proc. pozytywnym rozpatrzeniem wniosków - czynnie angażowali się w opracowanie i skompletowanie dokumentacji, a nawet korygowali błędy podmieniając dokumenty" - powiedział Kaczorek. Z kolei doradca rolniczy "załatwiał" wnioskodawcom zaświadczenia o odbyciu niezbędnych szkoleń.

Zatrzymani przez CBA mężczyźni usłyszeli wtedy zarzuty korupcyjne, a sąd zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Ustalono, że łączna kwota tak nielegalnie uzyskanych dotacji sięga 5,4 mln zł.

Kaczorek przypomniał ponadto, że rolnicy, którzy na skutek składanych im propozycji korupcyjnych dali się uwikłać w ten proceder i wręczyli łapówkę, mogą skorzystać z tzw. klauzuli niekaralności wynikającej z Kodeksu karnego.

Mówi ona, że warunkiem uniknięcia odpowiedzialności karnej, "jeżeli korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica zostały przyjęte przez osobę pełniącą funkcję publiczną", jest dobrowolne zawiadomienie o tym organów ścigania.

W tym przypadku - zaznacza Kaczorek - właściwym organem jest Delegatura CBA w Poznaniu lub Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

"Sprawca musi przy tym powiadomić o tym fakcie organ zanim ten organ się o nim dowiedział i ujawnić wszystkie istotne okoliczności przestępstwa" - dodał.