- W pierwszej fazie odbicia, po zakończeniu bessy, najszybciej odbiją kursy spółek dużych i płynnych. Towarzyszy jej zwykle dużo niepewności i brak wiary w trwałość wzrostów, więc inwestorzy będą preferowali tego typu walory. Tym bardziej że pierwszych zakupów będą dokonywali najwięksi inwestorzy, głównie zagraniczni. Ich interesują z reguły papiery dużych, płynnych spółek - mówi Ryszard Rusak z Union Investment TFI.

Z tej grupy wyłącza jednak papiery firm defensywnych, jak np. Telekomunikacja Polska czy PGNiG, które mogą liczyć raczej na stały popyt, niezależnie od stanu gospodarki.

- W takiej sytuacji najsilniejszy będzie WIG20, a spośród branż, po chyba niezakończonych jeszcze przecenach, banki. Lubią go inwestorzy zagraniczni. Dla nich są to często akcje pierwszego wyboru - mówi Marek Mikuć z TFI Allianz Polska.

Tym bardziej że banki mocno ucierpiały na światowym kryzysie, który ma źródła m.in. w problemach sektora finansowego.

- Banki, które sobie z nim poradzą, będą tanie i na nich może skupić się popyt - dodaje.

Oczekiwanie na poprawę w gospodarce powinno też pomóc spółkom, których wyniki zależą od cen surowców. Odbicie gospodarcze będzie oznaczało większe zapotrzebowanie na surowce i wzrost cen.

Z większym opóźnieniem trwałe wzrosty dotrą do małych i średnich spółek. Wzmożone zakupy akcji w pierwszej fali wzrostowej obejmą tylko wybrane, silnie przecenione firmy, które przetrwają kryzys na rynku finansowania inwestycji i spowolnienie gospodarcze.

Taka wersja zdarzeń jest zbieżna m.in. z przewidywaniami DI BRE Banku, który spodziewa się, że dynamiczne wzrosty na rynku akcji zaczną się już w I kwartale.

- Na fali wzrostowej, niezależnie, czy przekształci się w trend, inwestorzy będą preferowali spółki duże i płynne o stabilnej sytuacji finansowej oraz wybierali bardzo selektywnie, silnie przecenione małe i średnie spółki - oceniają analitycy DI BRE Banku w strategii dla rynku akcji.

W drugim przypadku chodzi o firmy, których zdolności produkcyjne nie będą wymagały kolejnych nakładów inwestycyjnych w pierwszym okresie poprawy cyklu gospodarczego. A w połączeniu z dobrze ocenianym zarządem gwarantują brak niespodzianek z płynnością lub gwałtownym pogorszeniem wyników.