"Wzrost PKB w 2018 r. powinien być nadal mocny i wynieść 4 proc., a następnie zwolnić 3,3 proc. w 2019 r. ze względu na problemy podażowe oraz szybko umacniającą się walutę, które zaczną ciążyć konkurencyjności kraju" - napisano w raporcie.

Ekonomiści EBOiR zwrócili uwagę na słabość inwestycji prywatnych.

"Po spowolnieniu w 2016 r. i pierwszej połowie 2017 r., w drugiej połowie zeszłego roku absorpcja funduszy unijnych i inwestycje publiczne w końcu przyspieszyły. Jednak inwestycje prywatnych przedsiębiorstw nadal są słabe ze względu na niepewność legislacyjną i napiętą sytuację na rynku pracy" - napisali.

W ich ocenie Polska powinna zająć się problemem rynku pracy.

"Bezrobocie spadło w lutym do rekordowo niskiego poziomu 4,4 proc., ale wzrost zatrudnienia w całej populacji powoli ustaje. Wskaźniki zatrudnienia kobiet, które i tak należą do najsłabszych w UE zostały dodatkowo obniżone przez wprowadzone zmiany legislacyjne (obniżenie wieku emerytalnego i hojne transfery socjalne" - napisali.

"Jeśli braki w podaży pracy nie zostaną zaadresowane przez ustawodawców, to może się to odbić na przyszłym potencjale wzrostu" - dodali.

Poniżej majowe prognozy EBOiR dla krajów regionu i porównanie z prognozami z listopada 2018 r.:

. nowa . stara
2018 2019 2018
Polska 4 3,3 3,4
Węgry 3,8 3 3,4
Słowacja 3,9 4,2 3,5
Chorwacja 2,7 2,5 2,6
Słowenia 4 3,3 2,9
Rumunia 4,6 4,2 4,2
Turcja 4,4 4,2 3,5
Rosja 1,5 1,5 1,7
Ukraina 3 3 3

>>> Czytaj też: Kolejny poślizg przy realizacji obwodnicy stolicy. Poczekamy nawet do 2025 roku